Kilka słów o mnie
Bloguję od 2005 roku. Jestem absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Pracuję w jednej z państwowych instytucji publicznoprawnych, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce. Można znaleźć mnie na Pyrkonie, raz w cosplay'u, raz bez.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 18 marca 2020

    Chłopiec pochłania wszechświat


    Trent Dalton to australijski pisarz i dziennikarz magazynu The Weekend Australian. Napisał tysiące słów o najbardziej wstrząsających historiach australijskiego życia na przedmieściach: tragediach, przemocy, traumach, wstrząsach, zdradach, śmierci, zniszczeniu, porzuceniu, narkotykach, przestępczości, ale też o rodzinie, nadziei i uzdrowieniu.
    Za swą pracę dwukrotnie otrzymał Walkley Award for Excellence in Journalism, trzykrotnie Kennedy Award for Ecellence in NSW Journalism i czterokrotnie narodową News Awards Features Journalist of the Year. „Chłopiec pochłania wszechświat” to jego debiutancka powieść wydana w 2018 roku.

    Eli Bell to dwunastoletni chłopiec dorastający na przedmieściach Brisbane w Australii pośród wietnamskich i polskich imigrantów. Nie ma łatwego dzieciństwa. Jego brat August nie mówi, jego ojciec nie uczestniczy w życiu swoich dzieci, mama jest uzależniona od narkotyków, a jej partner, ojczym Eliego, handluje heroiną. Jedynym prawdziwym przyjacielem chłopca jest Slim Halliday – mężyczyzna skazany za pobicie ze skutkiem śmiertelnym,  jeden z najsłynniejszych uciekinierów z więzienia Boggo Road Gaol, recydywista. To właśnie jemu jedynemu Eli może zwierzać się ze swoich problemów, otrzymuje od Slima cenne rady i z uwagą słucha jego opowieści o ucieczce zza krat. Eli Bell jak każdy chłopiec w jego wieku jest wielkim marzycielem. W przyszłości chciałby zostać dziennikarzem kryminalnym. Niestety jego życie komplikuje się o wiele bardziej, gdy pewnego dnia podczas wspólnego rodzinnego posiłku w jego domu pojawiają się źli ludzie: Tytus Broz, Iwan Krol i jeszcze dwóch bandytów. Od tej pory Eli musi podjąć wiele trudnych prób, by zobaczyć się z matką, a ostatecznie znów ją odzyskać. Jego dobre serce, odwaga, miłość do rodzicielki oraz doświadczenie, którym Slim chętnie dzielił się z chłopcem, okażą się niezwykle ważne. 

    Trudno mi uwierzyć, że to pierwsza powieść, jaką napisał Trent Dalton. Spod jego pióra wyszła niepowtarzalna, chwytająca za serce, pełna emocji historia, która może wzruszyć niejednego czytelnika. Autor wykazał się niezwykłą oryginalnością. Chyba po raz pierwszy miałam w rękach książkę, której akcja umiejscowiona jest w Australii. Dodam, że wydarzenia w niej opisane mają miejsce w latach 80. XX wieku. 

    Jestem zachwycona przyjaźnią, jaka wywiązała się pomiędzy Elim, a Slimem, który jest przecież dorosłym mężczyzną. Wielokrotnie odniosłam wrażenie, że otaczający chłopca troską Halliday, zastępuje mu ojca. Z pewnością jest dla małego Bella ogromnym autorytetem, a duża różnica wieku nie ma żadnego znaczenia w przypadku ich relacji. Slim dobrze traktuje również Augusta, chociaż w powieści Trenta Daltona, to akurat Eli ma z byłym więźniem dużo lepszy kontakt. 

    „Chłopiec pochłania wszechświat” jest to również książka o dojrzewaniu. Towarzyszymy dorastającemu Eliemu, przyglądamy się jego trudnym wyborom, poznajemy jego znajomych z miasteczka, z którymi łączą  go  przeróżne relacje, a także pierwszą dziewczynę, która zawróciła mu w głowie – Caitlyn Spies. Eli, choć dorastał w dysfunkcyjnym domu, niewiele różni się przecież od zwykłych nastolatków. 

    Powieść Trenta Daltona pełna jest barwnych, wręcz poetyckich opisów. Niektóre z nich były zbyt rozbudowane, troszkę przydługie, co sprawiało, że lektura czasami mi się dłużyła, ale nie mogę stwierdzić, że byłam nią znudzona. Dawno już nie czytałam  książki napisanej tak ciekawym, oryginalnym stylem. Niektóre z opisów były dość dosadne, co może troszkę zniechęcić tych bardziej wrażliwych czytelników. Na szczęście było ich stosunkowo niewiele, więc myślę, że i tacy przebrną przez tę powieść bez odrazy. 

    „Chłopiec pochłania wszechświat” jest powieścią, która pokazuje, że nieważne, gdzie się urodzisz i w jakim środowisku się wychowasz, możesz być dobrym człowiekiem. Eli, chłopiec dorastający wśród narkomanów i dilerów, przyjaźniący się z przestępcą, jest tego doskonałym przykładem. Historia opowiada również o braterskiej solidarności, dążeniu do miłości, niecodziennej przyjaźni. Jestem przekonana, że ta książka pozytywnie Was zaskoczy. 


    Ocena: ✭✭✭✭✭✭

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję księgarni internetowej:


    https://booktime.pl/


    29 komentarzy

    1. Jestem niezmiernie ciekawa tej książki i chciałabym bardzo móc ją przeczytać. 😊

      OdpowiedzUsuń
    2. Mam na liście lektur,na pewno po nią sięgnę

      OdpowiedzUsuń
    3. Tytuł książki ciekawy ale nie wiem czy przeczytam

      Mój blog

      OdpowiedzUsuń
    4. Tytuł jest genialny, a i fabuła wydaje się niezwykle interesująca.

      OdpowiedzUsuń
    5. Bardzo pozytywnie wypowiadasz się o tej książce. Zaciekawiła mnie fabuła. Może nawet sama się przekonam, czy i mi się spodoba ;)

      OdpowiedzUsuń
    6. Wędrówki po kuchni10 maja 2020 17:59

      Już sam tytuł zachęca mnie do czytania. Zapisuję

      OdpowiedzUsuń
    7. Brzmi naprawdę ciekawie! Właśnie sobie uświadomiłam, że chyba też nigdy nie czytałam książki, której akcja rozgrywałaby się w Australii, ciekawe!

      OdpowiedzUsuń
    8. Słyszałam o tej książce i wiem, że na pewno po nią sięgnę. Uwielbiam podobne klimaty, poza tym okładka zachwyca. :)
      Pomistrzowsku

      OdpowiedzUsuń
    9. To może być całkiem ciekawa książka

      OdpowiedzUsuń
    10. Australia - to jest bardzo zachęcające i może być całkiem ciekawie

      OdpowiedzUsuń
    11. Zaciekawiła mnie historia tego chłopca :)

      OdpowiedzUsuń
    12. Rozbudziłaś moją ciekawość :)

      OdpowiedzUsuń
    13. Bardzo nie lubię długich opisów. Jednak plusów wydaje się być zdecydowanie więcej niż minusów.

      OdpowiedzUsuń
    14. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale po Twojej recenzji mam na nią wielką ochotę.

      OdpowiedzUsuń
    15. Zdecydowanie to książka dla mnie

      OdpowiedzUsuń
    16. Wygląda na naprawdę ciekawą książkę. Będę musiała się za nią kiedyś zabrać.

      OdpowiedzUsuń
    17. Nie słyszałam o tej książce, ale brzmi naprawdę ciekawie - wpisuję ją na listę książek do przeczytania koniecznie! :)

      OdpowiedzUsuń
    18. Coś czuje że ta książka to emocjonująca podróż. Pozdrawiam serdecznie

      OdpowiedzUsuń
    19. Autora nie znam, ale treść zdecydowanie wartościowa :)

      OdpowiedzUsuń
    20. Brzmi niesamowicie ciekawie i ten tytuł naprawdę intryguję. Mam nadzieję, że kiedyś znajdę czas na tę powieść, bo wygląda na wartościowa :)

      Pozdrawiam,
      Biblioteka Feniksa

      OdpowiedzUsuń
    21. Czytając Twoja recenzję pojawiła się na moim ciele gęsią skórka... Uwielbiam książki, które poruszają mocne tematy i powodują różne emocje. Koniecznie muszę sięgnąć po tę książkę.
      Masz świetny blog, będę zaglądała częściej :)

      OdpowiedzUsuń
    22. Interesująco się zapowiada, chętnie podsunę tytuł mojej młodzieży pod rozwagę. :)

      OdpowiedzUsuń
    23. Nie mój klimat książki, ale może siostrze by się podobała :)

      OdpowiedzUsuń
    24. Lubię takie, gdy pojawiają się dwa światy w jednej książce. Emocjonalna? Biorę w ciemno!

      OdpowiedzUsuń
    25. Dobrze napisana recenzja. Ciekawa fabuła. Nigdy nie miałam okazji przeczytać książki australijskiego pisarza :)
      https://emocjomaniaa.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    26. Ogólna refleksja płynąca książki bardzo wartościowa. :D Idealna dla nastolatków.

      OdpowiedzUsuń
    27. Piękna i wzruszająca historia. Aż trudno uwierzyć, że chłopiec po takich przeżyciach, żyjący w patologicznym środowisku wyjdzie z tego cało, a na domiar, że wyrośnie na porządnego człowieka. :)

      OdpowiedzUsuń
    28. nie przepadam za takimi wzruszeniami, ale jeśli jest tak dobrze napisana jak mówisz to chyba dałabym jej szansę

      OdpowiedzUsuń
    29. Brzmi interesująco, chętnie sięgnę w wolnej chwili :)

      OdpowiedzUsuń