Kilka słów o mnie
Bloguję od 2005 roku. Jestem absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Pracuję w jednej z państwowych instytucji publicznoprawnych, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce. Można znaleźć mnie na Pyrkonie, raz w cosplay'u, raz bez.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • Emigrantka z torebką Louisa Vuittona

     

    Anna Sławińska jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej  Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie w Lublinie. Po ukończeniu studiów magisterskich wyjechała do Paryża, gdzie rozpoczęła swoją przygodę z pisaniem. Zawodowo zajmuje się fotografią i kelnerstwem.

    W 2022 r. zadebiutowała książką „Emigrantka z torebką Louisa Vuittona”, którą mam przyjemność zrecenzować.

    Anna po skończeniu studiów wyjeżdża do Paryża, do swojego narzeczonego, by zarobić tam pieniądze na budowę domu w Polsce. Planuje znaleźć dobrze płatną pracę i nie zamierza wcielać się w rolę sprzątaczki. Los bywa jednak przewrotny i Anna otrzymuje pracę sprzątaczki w apartamencie bogatej rosyjskiej rodziny zamieszkującej jedną z najbogatszych dzielnic Paryża. Kobieta jest zachwycona przepychem i luksusem, jakim otaczają się jej pracodawcy. Szybko jednak przekonuje się, że pieniądze szczęścia nie dają. Rosyjska familia, choć bardzo majętna, wcale nie jest szczęśliwą rodziną. A jej praca, choć wydawałaby się wcale nie taka skomplikowana, jest niezwykle ciężka, zwłaszcza, gdy pracodawcy przestają okazywać jej szacunek i zaczynają traktować ją jak swoją własność. Czy Anna będzie gotowa zrobić wszystko, co tylko zechcą jej pracodawcy, by sprostać ich oczekiwaniom?

    „Emigrantka z torebką Louisa Vuittona” to książka, na którą czekałam. Anna Sławińska pokazuje prawdziwe oblicze Paryża. Jest to miasto pełne bezdomnych śpiących na ulicach, imigrantów zaczepiających mieszkańców i turystów na każdym kroku, jest to miasto przeludnione i brudne, szczury biegają pod samą wieżą Eiffla i nikt nie potrafi zapanować nad tym chaosem. Zupełnie inny obrazek niż ten przedstawiony w popularnym serialu „Emily w Paryżu”, prawda? W styczniu ubiegłego roku spełniłam swoje marzenie i wraz z przyjaciółkami odwiedziłam Paryż. Owszem, zachwycił mnie, choć „Mona Lisa” Leonarda do Vinci w Luwrze i wiatrak kabaretu Moulin Rouge w pobliżu Montmartre trochę mnie rozczarowały, ale dostrzegłam również tę mroczną stronę Paryża, o której zwykle się nie mówi, a której swoją uwagę poświęciła autorka książki.

    Anna Sławińska doskonale obrazuje kontrast pomiędzy bogatymi a biedniejszymi imigrantami, a także obojętność ludzi wobec drugiego człowieka, któremu dzieje się krzywda. Wielokrotnie wzruszyłam się, czytając o znieczulicy, która opanowała mieszkańców Paryża. Z drugiej jednak strony rozumiem ich niechęć, niektórzy przecież perfidnie wykorzystują dobre serce innych.

    Poruszył mnie również temat zamachów terrorystycznych przeprowadzonych w Paryżu i Saint-Denis jesienią 2015 roku. Udzielił mi się strach i bezradność Anny wobec tych okrutnych wydarzeń. Państwo takie jak Francja, które wręcz zalane jest falą imigrantów z Bliskiego Wschodu, jest wyjątkowo mocno narażone na ataki terrorystyczne. Odpowiednim służbom niezwykle trudno jest przeciwdziałać takiemu zagrożeniu, by zapewnić bezpieczeństwo tamtejszej ludności.

    To jedna z nielicznych powieści obyczajowych, która trafiła w mój gust czytelniczy. Czyta się ją z ogromnym zaciekawieniem, a styl autorki nie sprawia czytelnikowi żadnych trudności. Z jednej strony lekka, czasami nawet dowcipna lektura, z drugiej zaś mocno oddziałująca na emocje i skłaniająca do głębokiej refleksji. Książka tak bardzo nieoczywista, jak opisywany w niej Paryż.

    „Emigrantka z torebką Louisa Vuittona” to historia przedstawiona oczami Polki, która w celach zarobkowych wyjechała do Paryża. Nie jest to cukierkowa opowieść o francuskiej sielance, drogich perfumach, croissantach na śniadanie i ubraniach od najsłynniejszych projektantów mody. Tytułowa Emigrantka bogaciła się przez pot, łzy i ciężką pracę swoich rąk, by stać ją było w końcu na zakup torebki, którą dotychczas jedynie mogła oglądać w witrynie salonu Louisa Vuittona. Paryż przedstawiony przez Annę Sławińską z pewnością Was zaskoczy, przeżyjecie prawdziwy szok kulturowy. Gorąco polecam tę opowieść.  

     

    Ocena: ✭✭✭✭✭✭✭

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu: 
    http://novaeres.pl/blog/

     

    2 komentarze