Witaj w moich skromnych progach!
Jestem Kayla. Pewnie zastanawiasz się teraz, czym lub kim jestem. Może tolkienowskim elfem, czarodziejką wykreowaną przez Joanne Kathleen Rowling albo księżniczką ze zbioru opowiadań Andrzeja Sapkowskiego (o tak! bardzo chciałabym być księżniczką!). Jestem jednak blogerką od przeszło dziesięciu lat. Studiuję, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce - choć od stosunkowo niedawna. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce, z których możecie spodziewać się tutaj relacji.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 12 sierpnia 2017

    (przedpremierowo) Down Shift. Bez hamulców



    „Down shift. Bez hamulców” to najnowsza powieść bestsellerowej pisarki New York Timesa – Kristy Bromberg. Miałam okazję przeczytać już trzy książki autorki należące do serii „Driven” („Hard beat. Taniec nad otchłanią”, „Sweet ache. Krew gęstsza od wody”, „Slow burn. Kropla drąży skałę” – niestety czytałam je w złej kolejności) i każda z nich zapadła mi w pamięć. Choć nie jestem miłośniczką powieści romantycznych, chętnie sięgam po twórczość Bromberg.
    Jestem ciekawa nowych nietuzinkowych bohaterów, którzy borykają się z różnymi problemami i próbują stawić im czoła. Powieść „Down shift. Bez hamulców” będzie miała swoją premierę już 17.08.2017 roku.
    Zander Donavan, nazywany Złotym Chłopcem, to młody kierowca wyścigowy, który boryka się z demonami przeszłości. Pewnego dnia otrzymuje pocztą pudełko, którego zawartość wywraca jego świat o sto osiemdziesiąt stopni. Pod wpływem emocji wypowiada kilka słów za dużo w stronę adopcyjnego ojca, mocno nadszarpując ich wzajemne relacje. Ostatecznie postanawia wyjechać do zacisznego PineRidge, aby przemyśleć swoje naganne zachowanie i uporać się z tragiczną w skutkach przeszłością. Zatrzymuje się w domu kumpla swojego ojca i zobowiązuje się go wyremontować w zamian za dach nad głową i całkowitą dyskrecję. Nie chce, aby ktokolwiek znał miejsce jego pobytu.
    Getty Caster to kobieta, która ucieka przed zaborczym mężem i ojcem. Trafia do spokojnego PineRidge i postanawia wreszcie sama decydować o swoim życiu. Pracuje w lokalnym barze i próbuje zaaklimatyzować się w nowym miejscu. Pragnie zapomnieć o przeszłości, o ludziach, którzy przesądzali o każdym jej wyborze, o ojcu nieznoszącym słowa sprzeciwu i mężu, który poniżał ją, gdy tylko nadarzyła się ku temu okazja. Wszystko zmienia się w chwili, gdy w wyniku nieporozumienia w domu, w którym mieszka, pojawia się gwiazda wyścigów samochodowych – Zander Donavan. Pierwsze spotkanie tej dwójki jest niezwykle zaskakujące. Jak potoczą się losy bohaterów?
    Jeżeli mieliście okazję czytać książki z serii „Driven” z pewnością pamiętacie Rylle i Coltona, którzy adoptowali Zandera. Tym razem autorka przenosi nas w czasie o kilka lat, gdzie Zander nie jest już małym chłopcem, lecz młodym mężczyzną. Jeżeli „Down shift. Bez hamulców” wpadła Wam w ręce jako pierwsza z tego cyklu, nie musicie się przejmować nieznajomością poprzednich części. Bez przeszkód można potraktować tę powieść jako oddzielną lekturę.
    Kolejny raz Kristy Bromberg pozytywnie mnie zaskoczyła. Wykreowała znakomitych bohaterów, których problemy nie są przerysowane. Zagubiona Getty, która pragnie odzyskać pewność siebie i Zander, który potrzebuje odrobiny odpoczynku i ucieczki przed otaczającym go światem. Ta dwójka jest na siebie skazana, gdyż ani jedno, ani drugie nie chce ustąpić i opuścić domu. Wspólne mieszkanie powoduje między nimi liczne spięcia, ale też zbliża ich do siebie. W końcu oboje zmagają się z tragiczną przeszłością. Choć z początku są wobec siebie nieufni, ich znajomość szybko się rozwija, przeradza w przyjaźń, a później w coś znacznie więcej. Ale czy to aby na pewno jedynie pożądanie?
    W powieści nie zabrakło niespodziewanych zwrotów akcji. Fabuła wciąga już od pierwszych stron i nie pozwala czytelnikowi choć na chwilę oderwać się od lektury. Język autorki jest lekki, choć często porusza ona poważne tematy. Możemy zaobserwować przemianę bohaterów, zwłaszcza Getty, która z cichej szarej myszki stała się kobietą pewnie stawiającą każdy kolejny krok w przyszłość.
    „Down shift. Bez hamulców” to świetna kontynuacja poprzednich siedmiu tomów serii „Driven”. Obowiązkowa lektura dla miłośników twórczości Kristy Bromberg. Ujmująca, a dla bardziej wrażliwych czytelników również wzruszająca, niezwykle zaskakująca i emocjonująca historia o miłości, bolesnych powrotach do przeszłości i walce o lepsze, szczęśliwe jutro.


    Ocena: ✭✭✭✭✭

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję księgarni internetowej:
     
    http://septem.pl/
     


    14 komentarzy

    1. Pamiętam właśnie, jak pisałaś o serii "Driven", ale jak dotąd książki tej autorki nie wpadły mi w ręce :D Chociaż przyznam, że "Down shift..." brzmi jak na razie najciekawiej, a że nie trzeba zaglądać do wcześniejszych książek, to z chęcią przeczytam :)
      Pozdrawiam,
      rude-pioro.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    2. OOOOO mega i dla mnie bardzo <3

      Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/08/jak-to-jest-dostac-wymarzona-prace.html

      OdpowiedzUsuń
    3. Ja mam za sobą dopiero "Slow Burn", zatem wiele przede mną jeszcze... :)

      OdpowiedzUsuń
    4. Zdjęcie smakowite :)
      Zaproponuję serię córce :)
      Zapraszam http://przystanekszczescia.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    5. Oj, ja nie słyszałam ani o Autorce ani o książkach. Ja rzadko czytam sławnych pisarzy. Mega rzadko. Wolę bardziej mniej sławnych.
      Czy sięgnę? Nie wiem, ja akurat nie przepadam za romansami czy harlequinami. Nie przeszkadza mi wątek miłosny, ale stricte tych gatunków nie lubię.
      Pozdrawiam,
      Ayash z http://www.sekretny-trop.pl

      OdpowiedzUsuń
    6. Mnie jakoś już w premierach nie zaciekawiło, wydaje mi się to taka banalna historia. Chyba podziękuje.

      OdpowiedzUsuń
    7. Z początku, kiedy czytałam opis, miałam mieszane uczucia co do tej książki, ale Twoja recenzja je zmieniła. Musiałabym jednak przeczytać książki z serii Driven, mimo tego, że ,,Bez hamulców" można potraktować jako oddzielną lekturę. Lubię mieć sentyment do bohaterów ;)

      OdpowiedzUsuń
    8. Jestem jej naprawdę ciekawa. wiele słyszałam o tej historii. Po twojej recenzji jestem chętna. :D
      pozdrawiam, polecam-goodbook.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    9. Dobrze, że porusza ważne tematy. Jestem nią zainteresowana.

      OdpowiedzUsuń
    10. hi, ım a new follower on your blog from gfc ...
      I hope you will be back ...
      http://soslubadem.blogspot.com.tr/

      OdpowiedzUsuń
    11. Książki nie znam, ale przypomina mi fabułą film, którego tytułu nie znam.. tematyka bardzo ciekawa - także to coś na pewno dla mnie ☺

      OdpowiedzUsuń