Kilka słów o mnie
Bloguję od 2005 roku. Jestem absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Pracuję w jednej z państwowych instytucji publicznoprawnych, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce. Można znaleźć mnie na Pyrkonie, raz w cosplay'u, raz bez.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 25 czerwca 2019

    Powiedz, że mnie chcesz


    Corinne Michaels to amerykańska autorka poczytnych romansów. Jej powieści znalazły się na liście bestsellerów „New York Times’a”, „USA Today” oraz „Wall Street Journal”. Dorastała w New Jersey, na wschodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Już jako trzynastolatka chętnie sięgała po romanse Daniel Steele i Nory Roberts.
    Prywatnie jest emocjonalną, dowcipną, sarkastyczną i kochającą zabawę mamą dwójki dzieci. Jej mąż jest oficerem marynarki wojennej. Gdy został wdrożony do służby wojskowej, czytanie i pisanie stało się jej ucieczką od samotności podczas wielomiesięcznej rozłąki. To wtedy zaczęły powstawać charakterystyczni dla autorki bohaterowie, którzy przechodzą w swoim życiu bolesne złamanie serca i próbują uzdrowić je, mimo mnóstwa czyhających na nich problemów. Autorka zadebiutowała w 2014 roku książką „Beloved”, która rozpoczęła cykl „Salvation” i bardzo szybko zyskała popularność.

    Angie Benson to silna i niezależna kobieta, która twardo stąpa po ziemi. Prowadzi własny biznes i odnosi liczne sukcesy. Wydaje się, że wiedzie bardzo poukładane życie, które toczy się według ściśle ustalonego planu. Niestety jedna szalona noc spędzona z Wyattem Henningtonem w małym miasteczku Bell Buckle w stanie Tennessee sprawiła, że cały ten plan legł w gruzach jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Angie kilka tygodni po powrocie do Filadelfii dowiaduje się, że jest w ciąży. Nie musi się długo zastanawiać, by wiedzieć, że jest to dziecko Wyatta. Dziecko najprzystojniejszego cowboya, jakiego zna, który ma opinię podrywacza. Dziecko faceta, który rankiem, po upojnej nocy, zostawił ją samą w domu, dając do zrozumienia, że jest kolejną dziewczyną, która dała się złapać w jego sidła. Mimo tego, jak mężczyzna ją potraktował, Angie pozostawia swoje sprawy w Filadelfii i wyjeżdża do Tennessee, by powiadomić Henningtona o ciąży. Niczego od niego nie oczekuje, po prostu chce, by wiedział, że zostanie ojcem. Szok i niedowierzanie. Choć Wyatt z początku nie może uwierzyć w to, co usłyszał, gotów jest jednak stawić czoła konsekwencjom, jakie niesie za sobą tamta noc. Chce być nie tylko dobrym ojcem, ale też partnerem, trochę z poczucia obowiązku, trochę dlatego, że Angie nie jest mu tak całkiem obojętna. Kobieta jednak nie odwzajemnia jego uczuć, więc Wyatt postanawia o nią zawalczyć. Angie zostaje w Tennessee na trzy miesiące i albo podczas tego okresu między nimi zaiskrzy, albo Benson wróci do Filadelfii, a Wyatt zostanie weekendowym tatusiem. Nie wszystko jednak potoczy się tak pięknie i kolorowo, parszywy los rzuci naszym bohaterom kłody pod nogi. Ich uczucia naprawdę zostaną wystawione na próbę. 

     „Powiedz, że mnie chcesz” to drugi tom serii „Wróć do mnie”. Niestety nie czytałam pierwszej części, ale i bez tej lektury odnalazłam się w fabule powieści. A ta nie jest zbyt skomplikowana. Typowy wątek miłosny i nagły zwrot akcji w postaci druzgocącej tragedii – znacie ten schemat? Wszyscy go znamy. Mimo wszystko książkę czytałam z przyjemnością. Akcja toczy się dość leniwie, przyspiesza dopiero, gdy mamy do czynienia z tymi dramatycznymi wydarzeniami, o których wspomniałam. Dodam, że problem nie został przerysowany ani odrealniony, więc to zadziałało zdecydowanie na plus w mojej ocenie tej książki. 

    Autorka potrafi wywołać w czytelniku wachlarz emocji. Książka jest niezwykle emocjonalna. Corinne Michaels rozśmiesza, ale i wzrusza do łez, zmusza do przemyśleń i pozwala nam postawić się choć na chwilę w sytuacji bohaterów. 

    „Powiedz, że mnie chcesz” to porywająca powieść, która wciągnęła mnie bez reszty. Idealna lektura dla kobiet podczas urlopu, czy ciepłych, letnich wieczorów. Historia miłości Angie i Wyatta na pewno przypadnie do gustu nie tylko miłośniczkom romansów. Jeśli tak jak ja nie miałyście jeszcze w rękach poprzedniej części „Powiedz, że zostaniesz”, nie ma konieczności, byście nadrabiały zaległość. Ja z pewnością przeczytam tom pierwszy, bo liczę na to, że poznam początki znajomości tej dwójki. Wam pozostawiam wolny wybór.  


    Ocena: ✭✭✭✭✭✭

    Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu: 
    http://szostyzmysl.com.pl/


    27 komentarzy

    1. Bardzo chciałabym mieć możliwość przeczytania tej książki.

      OdpowiedzUsuń
    2. Zacznę od pierwszej części. :)

      OdpowiedzUsuń
    3. Nigdy nie lubiłam romansów, ale kurcze, w moim związku tak spokojnie, że może bym się skusiła na jakieś wielkie emocje chociaż w książce ;) Poszukam gdzieś pierwszego tomu jak będzie się zbliżał mój urlop :)

      OdpowiedzUsuń
    4. jakiś romans bym przeczytała, może zacznę od tej serii.

      OdpowiedzUsuń
    5. Uwielbiam romanse :D Z chęcią się skuszę na tę książkę :)

      OdpowiedzUsuń
    6. Nie mam przekonania do "poczytnych romansów" chyba są zbyt sztampowe. Plus inspiracje autorki Norą Roberts czy Daniele Steele, wiele już mówi...

      OdpowiedzUsuń
    7. Uwielbiam takie romantyczne historie miłosne sobie poczytać do spanka!

      OdpowiedzUsuń
    8. W końcu coś, co mogę wpisać na listę ,,Książki o których lepiej pamiętać w księgarni" :D

      OdpowiedzUsuń
    9. Przyznam, że zachęciła mnie Twoja recenzja :) Na lato wybieram lekkie i wciągające lektury i myślę, że ta mogłaby mnie zainteresować.

      OdpowiedzUsuń
    10. Nie przepadam za romansami w lekturze. Jeszcze nie trafiłam na taki, który by mnie porwał i zachwycił. 🙂Jednak kto wie, może ta powieść by mi się spodobała? Rozejrzę się za nią.

      OdpowiedzUsuń
    11. Autorom często brakuje umiejętności budzenia w czytelniku emocji. Cieszę się, że tu tego nie zabrakło.

      OdpowiedzUsuń
    12. Nie przepadam za romansami ale nie każdemu dogodzi :)

      OdpowiedzUsuń
    13. Książka o miłości zawsze dobrze się sprawdza na lato, na urlopie. Chętnie bym poczytała obie części :)

      OdpowiedzUsuń
    14. Fajna książka, chętnie przeczytam.

      OdpowiedzUsuń
    15. Mhm, bardzo mnie zainteresowały te "dramatyczne wydarzenia". Po prostu muszę to przeczytać :-)

      OdpowiedzUsuń
    16. Bardzo lubię twórczość tej pisarki, ale książka jest jeszcze przede mną.

      OdpowiedzUsuń
    17. Ja akurat nie przepadam za romansami, wolę thrillery i książki psychologiczne - ale czasami warto sięgnąć również po coś lżejszego :)

      OdpowiedzUsuń
    18. Na ciepłe wakacyjne czytanie, kiedy chwila relaksu z książką dopełnia spokojnie dni. :)

      OdpowiedzUsuń
    19. Nie znam twórczości tej autorki, ale tymczasowo nie mam zamiaru zmieniać tego stanu. Aktualnie mam co czytać.

      OdpowiedzUsuń
    20. Nie specjalnie lubię klasyczne romanse, ale zaciekawiłaś mnie.

      OdpowiedzUsuń
    21. Zdecydowanie jestem na tak! Zaciekawiłaś mnie ;*

      https://xgabisxworlds.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    22. Zupełnie nie mój klimat, ale znajdzie swoich fanów 😉

      OdpowiedzUsuń
    23. uwielbiam takie książki :)

      OdpowiedzUsuń
    24. Chętnie przeczytam, tylko nie wiem kiedy

      OdpowiedzUsuń
    25. That book look very interesting. Thank you for sharing.

      New Post - http://www.exclusivebeautydiary.com/2019/07/1st-anniversary-of-exclusive-beauty_9.html

      OdpowiedzUsuń
    26. Tytuł brzmi bardzo wakacyjnie :) Chętnie sięgnęłabym po ten tytuł, niech się tylko wypogodzi.

      OdpowiedzUsuń