Witaj w moich skromnych progach!
Jestem Kayla. Pewnie zastanawiasz się teraz, czym lub kim jestem. Może tolkienowskim elfem, czarodziejką wykreowaną przez Joanne Kathleen Rowling albo księżniczką ze zbioru opowiadań Andrzeja Sapkowskiego (o tak! bardzo chciałabym być księżniczką!). Jestem jednak blogerką od przeszło dziesięciu lat. Studiuję, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce - choć od stosunkowo niedawna. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce, z których możecie spodziewać się tutaj relacji.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 9 grudnia 2016

    Program: Plaga samobójców



    Suzanne Young jest młodą autorką znaną dzięki bestsellerowej serii książek „Program”. Pochodzi z Utica w stanie Nowy Jork, ale przeprowadziła się do Arizony, aby jak mówi „spełnić swoje marzenie, by nie zamarznąć na śmierć”. Jest pisarką i nauczycielką języka angielskiego, choć nie zawsze w tej kolejności.

    W wakacje miałam okazję przeczytać dwie książki należące do wspomnianej wyżej serii, które stanowiły jej prequel - „Remedium” i „Edpidemię”. Wreszcie nadszedł czas na to, aby podzielić się z Wami recenzją - „Plagi samobójców” – pierwszej części, którą miałam opublikować na blogu już dawno temu, ale trwające od października problemy z dostępem do Internetu skutecznie mi to uniemożliwiały. Liczę na to, że do końca grudnia uporam się ze wszystkimi zaległościami i opublikuję recenzje, które od tygodni zalegają na moim dysku.
    Siedemnastoletnia Sloane Barstow wiedzie życie normalnej licealistki. Nie jest to łatwe, gdy w otaczającym ją świecie żniwo zbiera tajemnicza choroba, na skutek której rzesze nastolatków popełniają samobójstwo. Ofiarą epidemii stał się również brat dziewczyny – Brady. Rodzice Sloane nie mogą pogodzić się ze śmiercią syna i są w stanie zrobić wszystko, aby uchronić jedyne dziecko przed skutkami epidemii. Jedynym wsparciem siedemnastolatki jest jej chłopak – James, który był najlepszym przyjacielem jej brata. Władze w wyniku rozprzestrzeniającego się w zaskakująco szybkim tempie zagrożenia postanawiają wdrożyć Program, który ma za zadanie położyć kres temu zjawisku. Osoby poniżej osiemnastego roku życia, u których występują objawy depresji, zostają (również wbrew ich woli) odesłane do specjalnego ośrodka, w którym poddawane są tajemniczej kuracji. Ma ona na celu wymazanie wspomnień będących przyczyną zaburzeń nastroju. Sloane próbuje ukryć ból po stracie brata, mając świadomość tego, że choć najmniejszy przejaw smutku może zaalarmować jej rodziców, którzy nie zawahają się oddać jej w ręce Programu. Niestety wkrótce samobójstwo popełnia wspólny przyjaciel dwójki zakochanych nastolatków. Tym razem trudno jest im poradzić sobie z przygnębieniem i oboje trafiają do dwóch różnych placówek Programu, gdzie zostają pozbawieni wspomnień. Czy jeszcze kiedyś ich drogi się skrzyżują?
    „Plaga samobójców” opowiada zupełnie inną historię niż dwie poprzednie części, w których główną bohaterką była Quinlan McKee – sobowtór, do którego zadań należało prowadzenie terapii żałobników, aby doszli do siebie po stracie bliskiej osoby i pogodzili się z jej odejściem.
    Historia Sloane to nie tylko opowieść o miłości, ale również o cierpieniu po stracie bliskiej osoby. Autorka porusza problem samobójstwa, który jest mi bardzo bliski, ponieważ kilka lat temu na maturze ustnej z języka polskiego tematem mojej prezentacji był właśnie motyw samobójstwa w literaturze. Niestety seria „Program” wtedy jeszcze nie istniała, szkoda, bo z przyjemnością odwołałabym się do tego cyklu w swoich rozważaniach.
    Miałam okazję przeczytać już kilka recenzji tej powieści na blogach i bardzo często recenzentom nie podobał się wątek trójkąta miłosnego, który Suzanne Young wplotła w fabułę. Ja nie mam w związku z nim żadnych zarzutów do pisarki, uważam że dzięki niemu lektura stała się dużo bardziej przyjemna. Co ta miłość robi z ludźmi…
    O bohaterach nie będę się rozpisywała. „Plaga samobójców” powstała wcześniej niż dwie książki, które czytałam w okresie wakacyjnym, ale i tu każda z postaci jest dopracowana w najmniejszym detalu. Powieść ta jest prawdziwą maszyną emocji.
    Szybka i dynamiczna akcja jest zdecydowanie atutem książki, którą czyta się z zapartym tchem. Niełatwo jest się od niej oderwać. Pochłonęła mnie bez reszty i zwiększyła apetyt na kolejną część. Suzanne Young posługuje się lekkim i przyjemnym językiem, który wprowadza czytelnika w wyjątkowy klimat powieści. Fabuła książki może budzić liczne kontrowersje, z pewnością też skłania do refleksji. Zapewne trudno jest Wam sobie wyobrazić życie z dziurami w pamięci, ze świadomością, że zostało się pozbawionym bardzo ważnych wspomnień. Sloane zastanawia się, kim teraz jest i jakim człowiekiem była, zanim trafiła do placówki Programu.
    „Plaga samobójców” to powieść godna polecenia. Nie jest to trudna lektura, choć porusza niełatwe tematy.  Zabrakło mi wyjaśnienia, skąd tak naprawdę wzięła się epidemia, autorka skupiła się głównie na relacji między Sloane a Jamesem. Mimo wszystko kolejny raz jestem pozytywnie zaskoczona książką z tej serii. Jeżeli nie czytaliście jeszcze prequeli, bez obaw. Możecie zacząć od części pierwszej. 


    Ocena: ✭✭✭✭✭

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję księgarni: 
    http://pantomasz.pl/
     


    53 komentarze

    1. Słyszałam o tej książce i jesteś kolejną osobą, która zachęciła mnie do przeczytania jej :) Może dołączę ją do listy na grudniowe wieczory :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. To już niewiele tych wieczorów Ci zostało ;)

        Usuń
    2. Moją opinię na temat tej książki już znasz, tak więc za wiele wypowiadać się nie będę. Ale zgodzę się z tobą, że naprawdę warto polecać "Plagę samobójców" [o ile nikt nie ma takiej awersji do trójkątów jak ja] bo ogólnie lektura na dobrym poziomie :)
      Pozdrawiam i zapraszam do siebie, gdzie odbywa się KONKURS - do wygrania wybrana przez Ciebie jedna z dwóch książek! Gorąco zachęcam do wzięcia udziału :)
      BOOK MOORNING

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję, mam nadzieję, że nie jest już za późno.

        Usuń
    3. Aktualnie czytam ksiażkę o podobnej tematyce

      OdpowiedzUsuń
    4. Dzisiaj skończyłam tom 0,5 według GR, a 0,6 według LC, czyli "Epidemię". Ja zaczęłam czytać od tomu pierwszego :) Według mnie książki nie są zbyt realistyczne. Jakoś trudno uwierzyć w to, żeby ktoś wpadł na taki poroniony pomysł, ale przyjemnie się czyta. A co najważniejsze każda część trzyma poziom :D Teraz czekam na tom 2,5 ;)
      Pozdrawiam!
      houseofreaders.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. W końcu to fantastyka, muszą odbiegać od rzeczywistości.

        Usuń
    5. Czytałam, bardzo dobra :)
      Przyczyna epidemii wyjaśnia się w tomie 0.5, choć jest mega naciągana...

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. W Kuracji też jest wyjaśnienie.

        Usuń
    6. To kolejna świetna recenzja tej książki, ale ja wciąż nie czuję do niej miętki.

      OdpowiedzUsuń
    7. Zapowiada się ciekawie, na pewno kiedyś do tych książek zajrzę. :)

      MÓJ BLOG

      OdpowiedzUsuń
    8. jaaaaaak w końcu będę miała okazję, to przeczytam.

      OdpowiedzUsuń
    9. Ta książka już od dawna mnie prześladuje, czeka na swoją kolej i czeka, nie jestem pewna czy w końcu się doczeka :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mam nadzieję, że już długo czekać nie będzie ;)

        Usuń
    10. Mam w planach całą tą serię. Zaczęłam już nawet ostatnio czytać na ebooku pierwszą część, ponieważ nie mogłam się powstrzymać :D

      OdpowiedzUsuń
    11. nie miałam problemu z tym trójkątem, chociaż lekko irytowało mnie bieganie między jednym a drugim chłopakiem Sloane, ale to była tylko chwilka, całośc zdecydowanie na plus. pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Aj, biedna nie mogła się zdecydować.

        Usuń
    12. Pamiętam, że po przeczytaniu tej pozycji, byłam w niej zakochana po uszy! Jednak niedługo później mój entuzjazm nieco opadł i z biegiem czasu zauważyłam, że nie jest to taka idealna powieść, jak dla mnie zbyt mozolna, autorka lawirowała i próbowała zmylić czytelnika, a koniec mnie rozczarował. :/ Pozdrawiam!
      Osobliwe Delirium

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie jest to wybitna literatura, ale nie było źle. Porwała mnie ta książka.

        Usuń
    13. Bardzo lubię wszystkie książki w serii :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja też, czekam niecierpliwie na kolejne.

        Usuń
    14. Tytuł okładka jak i sama fabuła bardzo mnie zacheca :)

      Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Okładki tej serii są fenomenalne.

        Usuń
    15. Mam ten tom, ale wstrzymam się jeszcze z lekturą, bo może na święta uda mi się skompletować całą serię i wtedy zrobię sobie maraton z panią Young. Czytałam już wiele recenzji tej serii i właśnie przeważają recenzje pozytywne, więc mam nadzieję, że i ja będę zadowolona z lektury, bo zdążyłam się już bardzo nakręcić na Program. ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mam nadzieję, że seria przypadnie Ci do gustu. Dla mnie była świetnym oderwaniem od rzeczywistości.

        Usuń
    16. czytałam. podobało mi się:) wszystkie części:D

      OdpowiedzUsuń
    17. Nie słyszałam jeszcze o tej książce, ale muszę po nią sięgnąć. Tematy w niej poruszone ciekawią mnie. A poza tym podoba mi się okładka :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Okładki są rewelacyjne w całej serii.

        Usuń
    18. ciekawa :D

      Zapraszam :
      unnormall.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    19. Przeczytałam Plagę Samobójców i bardzo mi się podobała, jednak kiedy już trochę ochłonęłam uświadomiłam sobie, że nie mam ochoty na więcej i że jednak nie do końca tego się spodziewałam po tej powieści.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ale chociaż pierwsze wrażenie było pozytywne :)

        Usuń
    20. Ja jednak nie jestem zainteresowana tą książką. Śmierć jest głównym z tematów tej lektury, a ja w ostatnim czasie źle znoszę ten temat.

      OdpowiedzUsuń
    21. recenzja brzmi ciekawie, ale jakoś tytuł mnie odstrasza. poza tym o śmierci na razie mam za dużo w realnym życiu, więc raczej staram się wybierać nieco lżejsze pozycje (co oczywiście bardzo średnio mi wychodzi ;p).
      pozdrawiam serdecznie.
      http://poprostumadusia.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. To może skusisz się za jakiś czas ;)

        Usuń
    22. Mnie również temat samobójstwa jest bliski, choć z nieco innych powodów :) I dlatego, odkąd usłyszałam o tej serii, baaardzo chcę ją przeczytać. Jak na razie nie mam ku temu okazji, ale czytałam już mnóstwo pozytywnych recenzji - naprawdę, Twoja jest kolejną z wielu, dzięki którym wiem, że warto po te książki sięgnąć. Może poproszę o nie na święta, dobrze się składa :D Fascynuje mnie sam pomysł tej plagi samobójców, opracowania kuracji dla nich, no i ten wątek miłosny jest pociągający, nie ukrywam. Mnie tam trójkąty nie przeszkadzają, więc chętnie zobaczę, co autorka wymyśliła :)
      Pozdrawiam,
      rude-pioro.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Może jutro znajdziesz swoje egzemplarze pod choinką :)

        Usuń
    23. Już słyszałam o tej książce, czytałam kilka recenzji, jednak chyba nigdy nie przekonam się do tej ksiązki. Po prostu nie moje klimaty, fabuła również mnie nie pociąga. Raczej ją sobie odpuszczę. A temat samobójstwa, chociaż w dzisiejszych czasach bardzo rozpowszechniony nie zachęca mnie zanadto.
      Pozdrawiam i zapraszam do mnie;)
      (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

      OdpowiedzUsuń
    24. Seria jest mi znana, choć jeszcze nie czytałam. Trudny temat, który zdecydowała się podjąć autorka wcale mnie nie odstrasza i na pewno kiedyś zapoznam się z twórczością Suzanne Young :)
      Pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń
    25. O, to ciekawa wizja takiego zahukanego społeczeństwa, gdzie chore (na depresję) jednostki zostają przymusowo odseparowane i poddane kuracji. Ciekawy pomysł! A i trójkątów miłosnych bym się nie czepiał, zawsze coś świeższego niż klasyczna odwzajemniona lub nieodwzajemniona miłość! ;D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Poza tym relacja między tą trójką jest dość specyficzna. Zaskakująca.

        Usuń
    26. Wielokrotnie słyszałam o tej książce ale jakoś potem o niej zapomniałam a wydaje się być genialna ^^ trzeba się za nią wziąść!
      pozdrawiam my-dream-is-love.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń