Witaj w moich skromnych progach!
Jestem Kayla. Pewnie zastanawiasz się teraz, czym lub kim jestem. Może tolkienowskim elfem, czarodziejką wykreowaną przez Joanne Kathleen Rowling albo księżniczką ze zbioru opowiadań Andrzeja Sapkowskiego (o tak! bardzo chciałabym być księżniczką!). Jestem jednak blogerką od przeszło dziesięciu lat. Studiuję, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce - choć od stosunkowo niedawna. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce, z których możecie spodziewać się tutaj relacji.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 21 października 2016

    Potworna



    MarcyKate Connolly jest autorką książek dla dzieci i młodzieży oraz menadżerką kultury. Mieszka w Nowej Anglii z mężem i mopsami. Kiedy zdecydowała się na studia w Hampshire College, zaczęła pisać i komponować na poważnie. Odkąd pamięta, pisała wiersze, natomiast pracę nad pierwszą powieścią zapoczątkowała w 2008 roku. „Potworna” jest jej debiutancką powieścią dla dzieci i młodzieży.
    Kymera jest hybrydą – dziewczynką stworzoną w części z ludzkiego i zwierzęcego ciała.
    Tak jak ptak ma skrzydła, jak skorpion ogon zakończony kolcem, a nawet trzema, kocie oczy, ostre pazury i zupełnie ludzką duszę. Do życia powołał ją Ojciec po tym, jak została zabita przez złego czarnoksiężnika. Niestety mężczyzna nie zdołał zachować jej wspomnień. Kymera zostaje przeszkolona przed misją, o której Ojciec nie chce zbyt wiele mówić przez długi czas. Gdy nadchodzi odpowiedni dzień, dziewczynka dowiaduje się, że jej zadaniem, do którego tak długo była przygotowywana, jest ratowanie innych dziewczynek przed czarownikiem, z którego rąk ona sama zginęła. Zły mag porywa małe mieszkanki Bryre, zaraża chorobą i przetrzymuje w więzieniu, z którego to Kymera musi je uwolnić. Jej misja polega na tym, by każdego dnia wyprowadzić z więzienia jedną z dziewczynek, zawsze pod osłoną nocy, aby żaden z mieszkańców miasta jej nie zauważył. Niezwykły wygląd Kym mógłby sprowadzić na nią ich gniew, najpewniej zostałaby przez nich zabita. Pewnego razu, mimo ostrożności, którą zawsze zachowuje, zauważa ją chłopiec o imieniu Ren, który każdej nocy, odkąd ją ujrzał, zostawia dla niej przy fontannie różę. Oboje zaprzyjaźniają się i okazuje się, że chłopiec wie o czarowniku, złej magii i dziewczynkach ginących ze szpitala, którym okazuje się owe więzienie. Te informacje zburzą spokojne dotąd życie Kymery.
    Powieść ta wciągnęła mnie od pierwszych stron i naprawdę trudno było mi się od niej choć na chwilę oderwać.  Dawno nie czytałam tak dopracowanej książki dla młodzieży (pod uwagę nie biorę teraz absolutnie fenomenalnych serii Ricka Riordana). Niezwykła, pełna akcji historia, osadzona w magicznym, wręcz baśniowym świecie, w którym pojawiają się smoki, czarnoksiężnicy, a nawet mitologiczne i legendarne potwory. Autorka idealnie ukazała walkę dobra ze złem. Jest to godna polecenia pozycja z gatunku fantasy. Dla mnie zupełna nowość, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
    Koniecznie muszę wspomnieć o okładce, która ma niesamowitą fakturę. Pod opuszkami palców czuję liczne wypukłości, jakbym dotykała skórzanego obicia. Ilustracja przedstawiająca Kymerę autorstwa Skottie Young jest przepiękna i cieszę się, że nie została zmieniona na potrzeby polskiego wydania. Jeśli chodzi o okładkę, jest dla mnie numerem jeden. Nie spotkałam ciekawszej.
    Kym jest bohaterką zagubioną, która z biegiem czasu odzyskuje strzępki dawnych wspomnień, jednak są zbyt mgliste, aby mogła wysunąć z nich jakieś wnioski. Niektórzy z napotkanych przez nią mieszkańców Bryre wydają się jej znajomi, jednak dziewczynka nie ma bladego pojęcia, kim są i czy kiedykolwiek w poprzednim życiu się spotkali. Jest bezwzględnie wierna swojemu Ojcu, choć nie zawsze jest mu posłuszna i łamie dane mu obietnice. Mimo wszystko jest postacią, którą polubiłam od samego początku. Ren natomiast to wyjątkowy chłopiec, który również bardzo szybko zyskał moją sympatię. Przyznam Wam, że chciałabym spotkać na swojej drodze kogoś takiego jak on. Jest przeuroczy. Mimo że wielokrotnie nie wiedział, po której stronie powinien stanąć, co doprowadziło do tego, że zdradził Kym, to jednak w pełni zasługuje na wybaczenie. Każdy na jego miejscu popadłby w dezorientację. Relacja między tą dwójką była nieziemska, nieprzewidywalna i wzbudzająca w czytelniku wiele sprzecznych emocji.
    „Potworna” napisana jest prostym, zrozumiałym językiem. Takim, który trafi nawet do najmłodszych czytelników. Obawiam się tylko tego, że grubość książki wielu z nich odstraszy i zniechęci. 415 stron to całkiem sporo. Myślę, że spokojnie można było podzielić ją na dwa tomy. Mimo to powieść czyta się naprawdę szybko. Wydarzenia ukazane zostały z perspektywy Kymery. Rozdziały przypominają kartki z pamiętnika, lecz nie są spisywane kolejno dzień po dniu.
    Jeżeli lubicie baśnie braci Grimm, legendy i opowieść o Frankensteinie, świat pełen magii i niezwykłych stworzeń, koniecznie powinniście sięgnąć po „Potworną”. Jest to niesamowity debiut MarcyKate Connolly. Wyjątkowa, oryginalna historia o dziewczynce będącej po części ptakiem, kotem i wężem z pewnością przypadnie do gustu każdemu czytelnikowi, zarówno temu młodszemu, jak i starszemu.

    Ocena: ✭✭✭✭✭✭✭✭

    Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu: 
    https://czy-tam.pl/

    51 komentarzy

    1. Hej! Czytałam już recenzje tej książki na jakimś blogu i pomimo że wtedy chcialam przeczytac te ksiazke to jeszcze mi sie nie udalo, a teraz znowu stracilam ochote. Mimo to uwielbiam baśnie Braci Grimm mimo ze jestem juz na nie za stara, to pewnie i ta ksiazka przypadlaby mi sie gustu.
      Pozdrawiam i zapraszam do mnie;)
      (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nigdy nie jest się zbyt starym na baśnie.

        Usuń
    2. O tej książce dużo słyszałam, bo zaprzyjaźnione blogerki swego czasu okrutnie mi ją zachwalały :D
      Jednak to książka chyba nie do końca dla mnie ... Sądzę, że lepiej trafiłaby do młodszego czytelnika, mam 22 lata, więc już jestem za stara xD
      Musze w końcu dopaść tę powieść w księgarni i pokiziać okładkę :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Jestem starsza, zrobiła na mnie wrażenie :)

        Usuń
    3. Jak najbardziej się nią zaciekawiłam :D

      OdpowiedzUsuń
    4. Słyszę o niej pierwszy raz i raczej nie sięgnę, okładka mi się nie podoba no i jakoś tak za mało mnie zaciekawiłaś :P

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Poważnie? Nie wiem, co mogłabym o niej więcej napisać.

        Usuń
    5. Ooo tym razem cos dla mnie. Pierwszy raz słyszę, ale podoba mi się.
      Zapraszam na nowiutki post, bo dziś premiera mojej książki! :D
      http://polecam-goodbook.blogspot.com/2016/10/365-dni-zobaczymy-sie-znow-premiera.html

      OdpowiedzUsuń
    6. Raczej już wyrosłam z takich książek ;) Ale okładka ładniutka :)
      szczerze-o-ksiazkach.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mam 24 lata i nadal lubię po takie sięgać. To chyba kwestia gustu, a nie wieku :)

        Usuń
    7. Chciałabym przeczytać tę książkę :D Już ją gdzieś widziałam, ale dodatkowo mnie zaciekawiłaś. Może i "Potworna" nadaje się dla młodszych czytelników, ale nie przejmuję się takimi rzeczami ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja również się tym nie przejmuję.

        Usuń
    8. Interesujący debiut. Zapisuję sobie ten tytuł.

      OdpowiedzUsuń
    9. Aż jestem w szoku, że do tej pory nie natrafiłam na tę powieść. Muszę ją mieć! Twoja recenzja zdecydowanie mnie zachęciła. Pozdrawiam!

      OdpowiedzUsuń
    10. Hmmm, tak sobie myślę, że fabuła to raczej przemówi do dzieci w wieku 10-11 lat, nie mlodszych, jak Ty uważasz? Mam takie dziecko w rodzinie i byłby to dobry pomysł na prezent. Ale grubość jest rzeczywiście powalająca, niczym Harry Potter ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Myślę, że jeśli nie przerazi się ilością stron, to można mu taką książkę sprezentować :)

        Usuń
    11. Nie zaszkodzi spróbować, choć spotykam się z nią po raz pierwszy u ciebie na blogu :)
      450 to dużo stron? o.O Mało :D Gra o tron ma 844 w jednym tomie :P

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ale "Gra o tron" nie jest książką dla dzieci.

        Usuń
    12. Nie przepadam za fantasy i tematyka dotycząca walki dobra ze złem nie za bardzo mnie interesuje, ale po opisie dostrzegam niezwykłość tej książki i jestem pewna, że ma rzeszę zadowolonych czytelników :)

      OdpowiedzUsuń
    13. Brzmi ciekawie, z chęcią sięgnę :)
      Pozdrawiam!

      napolceiwsercu.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    14. Nie słyszałam o niej, wydaje się ciekawa ;).
      http://modoemi.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    15. Myślę, ze byłaby to genialna przygoda! :D

      OdpowiedzUsuń
    16. Nawet mi się spodobało heheh :D

      Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    17. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce, ale teraz bardzo mnie zaciekawiła ;)
      Pozdrawiam
      Moment Of Dreams ♥

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Może kiedyś uda Ci się ją przeczytać.

        Usuń
    18. Piękna okładka, to pierwsze rzuca mi się w oczy, ale jak przeczytałam opis, to całkiem się zainteresowałam. O takiej hybrydzie jeszcze nie czytałam! Będę musiała to zmienić. ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Cieszę się, że chociaż Ty nie mówisz, że jesteś na nią za stara :P

        Usuń
      2. Pewnie i jestem, ale może się odmłodzę trochę? :D

        Usuń
      3. Ja lubię się odmładzać, a co :D

        Usuń
    19. Ło ja, sam opis tej dziewczynki brzmi strasznie, muszę to mieć! :D

      OdpowiedzUsuń
    20. Pocieszam się z myślą, że jeszcze może nie wyrosłam z takich książek!

      OdpowiedzUsuń
    21. Zapowiada się interesująco, chętnie przekonam się, jakie będą moje wrażenia po jej przeczytaniu. :)

      OdpowiedzUsuń
    22. Fajny tekst. Trafiłam tu przypadkiem, ale czuję się zachęcona :)

      OdpowiedzUsuń