Witaj w moich skromnych progach!
Jestem Kayla. Pewnie zastanawiasz się teraz, czym lub kim jestem. Może tolkienowskim elfem, czarodziejką wykreowaną przez Joanne Kathleen Rowling albo księżniczką ze zbioru opowiadań Andrzeja Sapkowskiego (o tak! bardzo chciałabym być księżniczką!). Jestem jednak blogerką od przeszło dziesięciu lat. Studiuję, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce - choć od stosunkowo niedawna. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce, z których możecie spodziewać się tutaj relacji.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 23 października 2016

    Maski zła



    Iwona Banach jest absolwentką filologii romańskiej i resocjalizacji. Jest też nauczycielką, tłumaczką literatury włoskiej oraz francuskiej, a także opiekuńczą matką dorosłej niepełnosprawnej córki. Napisała między innymi powieści, takie jak: „Chwast”, „Pokonać strach”, „Pocałunek Fauna”, „Czarci krąg”. Ma szerokie zainteresowania, lubi eksperymentować w kuchni i od niedawna prowadzi bloga. Powieść „Maski zła”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Szara Godzina, jest pierwszą książką autorki, po którą sięgnęłam.
    Każde miasteczko ma jakieś tajemnice, również Zawiszyn, w którym toczy się akcja tej książki.
    W każdym miasteczku dochodzi do jakichś tragedii. W Zawiszynie mają miejsce następujące po sobie w krótkim czasie trzy podobne do siebie morderstwa. Wiele wskazuje na to, że w okolicy grasuje seryjny morderca, który ofiary wybiera według określonych kryteriów. Są to ubrane na czarno starsze kobiety. Dwóm z nich sprawca zmasakrował twarz, trzeciej nie, co stanowi dodatkową, trudną do rozwiązania zagadkę dla miejscowej policji. Wokół prowadzonego śledztwa zaczyna węszyć lokalna prasa na czele z redaktorką Pauliną Orczak, która uwielbia zniekształcać fakty, by tworzyć z nich makabryczne historie, co niewątpliwie zwiększa sprzedaż pisma. Do sprawy zostaje przydzielony młody, niezwykle dociekliwy śledczy z Wrocławia, któremu udaje się powiązać ze sprawą działalność dawnego instytutu dla niepełnosprawnych opuszczonych przez bliskich dzieci. Jak się okazuje zamordowane kobiety były dawniej jego pracownicami. Niestety policja może polegać jedynie na plotkach przekazywanych z ust do ust przez mieszkańców Zawiszyna, ponieważ cała dokumentacja instytutu spłonęła przed laty w pożarze. Śledztwo doprowadza stróżów prawa do młodej, ciężarnej Francuzki, która postanowiła zamieszkać w starym, opuszczonym budynku instytutu. Kim jest ta kobieta? Jaką tajemnicę skrywa dawny instytut? Czy śledczym uda się odnaleźć sprawcę zabójstwa trzech kobiet?
    Dobrze wiecie, że bardzo lubię thrillery, dlatego nie mogłam przejść obojętnie wobec książki Iwony Banach, tym bardziej, że nigdy wcześniej nie miałam okazji przeczytać żadnej powieści autorki. Zaintrygowała mnie okładka z zakrwawionym misiem z rozprutym brzuszkiem. Czy tylko mnie przechodzą po plecach ciarki, gdy na nią patrzę?
    „Maski zła” to thriller od którego nie sposób się oderwać. Książkę przeczytałam w dwa wieczory. Jest to trzymająca w napięciu, nieprzewidywalna historia, która wielokrotnie mnie zaskoczyła. Mroczny, tajemniczy klimat, w jakim została utrzymana powieść, tylko podsycał mój apetyt na nią. Fabuła toczy się dwutorowo. Z jednej strony mamy policyjne i dziennikarskie śledztwo, wydarzenia przedstawione z perspektywy współczesnych bohaterów, z drugiej są to głosy kilku dzieci zamieszkałych w głowie Katarzyny. Fragmenty te opowiadają o przerażających historiach, po których włos się na głowie jeży. Co gorsze, składają się na nie prawdziwe przeżycia Katarzyny, które rozdzieliła pomiędzy osobowości w jej umyśle. Wątek ten owiany jest aurą tajemniczości i wprowadza odrobinę zamieszania, jednakże na ostatnich stronach zostaje wyjaśniony i rozwiewa wszystkie wątpliwości czytelnika.
    Bohaterowie wykreowani przez autorkę są nieszablonowi, a postać Katarzyny zadziwia oryginalnością. Śledztwo toczy się własnym torem, Iwona Banach nie skupia się na życiu prywatnym prowadzących dochodzenie policjantów. Odetchnęłam więc z ulgą. Jedyne, co bardzo mi się nie podobało, to zbyt wulgarny język i zachowanie bohaterek książki. Rozumiem, że panie pod wpływem emocji mogły się zdenerwować i rzucić jednym, czy drugim przekleństwem, ale niektóre z nich wydały mi się mocno przesadzone. A wylewająca się z nich agresja dała przykry efekt zdesperowanych bohaterek „Trudnych spraw”. Macie to  przed oczami? Ja tak. Wulgaryzmy w literaturze wcale mi nie przeszkadzają, o ile są na miejscu. Tutaj panowie wydali mi się znacznie bardziej spokojni i kulturalni. Nie zachowywali się jak rozwydrzone nastolaty, którym mama nie dała na nowe dżinsy. Lubię silne i niezależne kobiety, o ile wykazują się odrobiną dobrego wychowania. Poza tym język, jakim napisana została powieść jest całkiem przyjemny.
    „Maski zła” to mocna książka, która potrafi zaskoczyć. Nie znajdziecie w tej powieści brutalnych, krwawych scen, co nie zmienia faktu, że poczujecie dreszczyk emocji. Mroczny klimat, mnożące się tajemnice, ciągle rosnące napięcie i pytania, które nasuwają się w czasie tej lektury sprawiają, że nie można się od niej oderwać. Jeżeli szukacie thrillera, który zawładnie Waszym sercem, jak i umysłem, ta książka będzie idealna. 

    Ocena: ✭✭✭✭✭✭✭✭

    Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu: 
    http://www.szaragodzina.pl/



    44 komentarze

    1. Ten miś rzeczywiście przerażający. Fabuła jak najbardziej interesująca, te kobiety musiały mieć coś na sumieniu, przynajmniej tak mi się wydaje. Klnace trochę za duzo bohaterki jakoś zniosę ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Przekonaj się sama, czy miały coś na sumieniu, czy nie :)

        Usuń
    2. Trzymająca w napięciu i niepowtarzalna historia to coś, co do mnie przemawia ;)

      OdpowiedzUsuń
    3. taka pozycja ogrzeje w niejeden wieczór:)

      OdpowiedzUsuń
    4. Okładka jest mocna. Bardzo mi się podoba! Książka też prezentuje się interesująco. Ja bardzo nie lubię wulgaryzmów w literaturze, ale... wolę, żeby postać w odpowiednich momentach przeklinała niż mówiła, jakieś zamienniacze typu "kurka wodna".

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mnie wulgaryzmy nie przeszkadzają, jeśli pasują do bohatera.

        Usuń
    5. Ładna okładka, ale mimo to nie jestem przekonana do tej książki, czegoś mi w niej brakuje.
      szczerze-o-ksiazkach.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    6. Ja również lubię thrillery, a tę książkę mam w swoich planach.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mam nadzieję,że przypadnie Ci do gustu :)

        Usuń
    7. Lubię kryminały, szczególnie gdy w książkach giną kobiety.Polecana przez Ciebie książka na pewno znajdzie się w gronie przeczytanych :)
      http://projektk18.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    8. Uwielbiam kryminał okładka mi się podoba opis też więc napewno przeczytam :)

      OdpowiedzUsuń
    9. Będę musiała sięgnąć po tę książkę, bo mnie zainteresowałaś :) Ja tak sobie przepadam za wulgaryzmami w literaturze, więc może mnie to trochę razić. Ale dobry wątek kryminalny mi to wynagrodzi :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mnie one nie przeszkadzają, ale tutaj bardzo.

        Usuń
    10. Okładka ciekawa, a sama fabuła wydaje się interesująca. Zaciekawiłaś mnie, przeczytam ;)

      OdpowiedzUsuń
    11. Oj, jak takie szalone te bohaterki jak w Trudnych sprawach, to sobie odpuszczę, bo programy tego typu strasznie działają mi na nerwy, właśnie przez tych przesadnie krzyczących ludzi. ;/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. "Ukryta prawda" przynajmniej ma jakiś poziom :)

        Usuń
    12. Niestety odrzuca mnie od autorek kryminałów i thrillerów właśnie to, że nie ma w ich powieściach krwi, brutalności etc :P A ja właśnie tego szukam w kryminałach :P

      PS. Gdybyś miała ochotę wziąć udział w Projekt: POLSKA - pisz na mejla/ LC :) Im nas więcej, tym fajniej :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No co Ty? Znajdę kiedyś specjalnie bardzo krwistą książkę dla Ciebie :)


        Chętnie, ale póki co czas mi nie pozwala.

        Usuń
    13. Jak dla mnie książka jest super <3

      Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    14. to moje klimaty biorę w ciemno:D ps a miś super pasuje do tła tej historii no nie mogę xd xd

      OdpowiedzUsuń
    15. Jestem bardzo ciekawa tej książki, rozejrzę się za nią. :)

      OdpowiedzUsuń
    16. O! No i jestem zaintrygowana!
      Polska autorka prawda? Hmmm czuję pewną awersję do naszych rodaków, ale ta ksiązka może by ją przełamała? :D
      Uwielbiam seryjnych morderców! Boże, jak to zabrzmiało.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja wciąż się zastanawiam, dlaczego nie lubisz polskiej literatury.

        Usuń
    17. Mocna książka? Chętnie bym przeczytała i dała jej szansę :D Ta okładka przyciąga moje oko!

      OdpowiedzUsuń
    18. Zapowiada się bardzo interesująco i mam nadzieję, że będę miała okazję ją przeczytać. Pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń
    19. Mam tę książkę w planach, jak tylko przeczytam te książki, które teraz kupiłam, to wówczas na pewno po nią sięgnę.
      Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń