Witaj w moich skromnych progach!
Jestem Kayla. Pewnie zastanawiasz się teraz, czym lub kim jestem. Może tolkienowskim elfem, czarodziejką wykreowaną przez Joanne Kathleen Rowling albo księżniczką ze zbioru opowiadań Andrzeja Sapkowskiego (o tak! bardzo chciałabym być księżniczką!). Jestem jednak blogerką od przeszło dziesięciu lat. Studiuję, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce - choć od stosunkowo niedawna. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce, z których możecie spodziewać się tutaj relacji.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 29 października 2016

    Ofiara



    Po trwających prawie tydzień kłopotach z Internetem, wreszcie przybywam do Was z nową recenzją. Tym razem miałam okazję przeczytać książkę nieznanej mi dotąd amerykańskiej autorki powieści kryminalnych i thrillerów – Karin Slaughter, która w 2001 roku zadebiutowała powieścią „Zaślepienie”. Książka ta została nominowana do Nagrody Sztyletu przyznawanej przez międzynarodowe Stowarzyszenie Pisarzy Literatury Kryminalnej za literacki debiut. Jej powieści przetłumaczone zostały na 36 języków, a liczbę sprzedanych egzemplarzy szacuje się na 35 milionów. „Ofiara” jest najnowszą książką z cyklu z policjantem Willem Trentem i jak nietrudno się domyślić, poprzednich nie czytałam.
    Były policjant, zajmujący się przestępstwami urzędniczymi, Dale Harding, został zamordowany.
    58-latek nie stronił od alkoholu, po którym bywał niezwykle agresywny, w dodatku był uzależniony od hazardu, więc lista jego wrogów, którym mogłoby zależeć na jego śmierci, okazuje się być bardzo długa. Na miejsce zbrodni w opuszczonym budynku należącym do popularnego koszykarza Marcusa Rippy’ego zostaje wezwany agent Will Trent wraz z partnerką Faith Mitchell z Biura Śledczego Stanu Georgia. Rippy znany jest już policji, gdyż niedawno został oskarżony o brutalny gwałt, jednak wpływy koszykarza i łapówki pozwoliły oczyścić go ze stawianych mu zarzutów, a śledztwo prowadzone przez Trenta zakończyło się fiaskiem. Ślady pozostawione w pobliżu ciała Hardinga wskazują na obecność kobiety. Kim jest nieznajoma? Ofiarą byłego policjanta, czy może jego zabójczynią?
    Absolutnie doskonały, trzymający w napięciu thriller, w którym nie brak brutalności i krwi. Mocna powieść, w której nie wszystko jest oczywiste i podczas lektury nasuwa się mnóstwo pytań. Akcja książki utrzymana jest w stałym tempie i choć dzieje się wiele, naprawdę trzeba się postarać, aby nie nadążyć za biegiem przedstawionych w niej wydarzeń. Powieść tę przeczytałam bardzo szybko i z ogromną przyjemnością, a moje pierwsze spotkanie z autorką uważam za jak najbardziej udane. Język autorki jest prosty, dzięki czemu książkę, która ma ponad pięćset stron, czyta się zaskakująco szybko, a łatwy w odbiorze styl został dopracowany do perfekcji. Intryga, którą zaserwowała czytelnikom pisarka jest niezwykle ciekawa. Choć powieść jest najnowszą z cyklu o Willu, myślę, że spokojnie można potraktować ją jako osobną lekturę.
    Historia zaczyna się w poniedziałek, lecz w drugiej części książki cofamy się do wydarzeń sprzed tygodnia, by na koniec znów powrócić do chwili obecnej. Ta achronologiczność ma ogromne znaczenie dla samej fabuły i wyjaśnia wiele zawiłych dla czytelnika kwestii.
    Bohaterowie wykreowani przez Karin Slaughter są przeróżni. Każdy z nich ma jakąś tajemnicę. Jednych polubiłam, innych ledwo mogłam znieść. Odniosłam wrażenie, że właśnie na tym zależało autorce.
    Postać Angie Polaski budziła we mnie sprzeczne uczucia. Z jednej strony współczułam jej, z drugiej nie potrafiłam zrozumieć jej działania. Wydała mi się niezrównoważona psychicznie, choć kobiety targane złością, zazdrością i nienawiścią, w dodatku takie, których małżeństwo niestety nie jest udane i w zasadzie istnieje jedynie na papierze, zdolne są do wszystkiego. Może dlatego Angie wciąż wchodziła w drogę Willowi i jego nowej partnerce Sarze, zakradała się do ich domu, podkradała rzeczy Sary, zostawiała jej wulgarne wiadomości. Sara Linton zaś dla swojego ukochanego zmieniła swoje życie o sto osiemdziesiąt stopni, przyjmując pracę lekarza sądowego, by być blisko niego. Dzielnie znosiła też kolejne wybryki Angie, a to wszystko z miłości do Willa. Jest to idealnie zarysowany wątek obyczajowy, który Karin Slaughter lubi wprowadzać do fabuły.
    Sam Will jest bohaterem z nieciekawą przeszłością i nie piszę tutaj wyłącznie o związku z Angie. Jako dziecko Trent był bity i poniżany, a ślady blizn nosi nie tylko na ciele, ale i w duszy. Z trudem ufa ludziom, nie potrafi otwarcie mówić o swoich uczuciach. Cierpi, lecz nikt z bliskich nie jest w stanie tego dostrzec.
    „Ofiara” to trzymający w napięciu thriller, który z pewnością zapamiętam na długo. Jeżeli czytaliście wcześniejsze książki z Willem Trentem, z pewnością musicie sięgnąć po tę pozycję. Jeśli nie, nic nie szkodzi. Gwarantuję Wam ogromną dawkę emocji, akcję, która nie pozostawia miejsca na nudę i doskonale wykreowanych bohaterów. 


    Ocena: ✭✭✭✭✭✭

    Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu: 
    http://www.harpercollins.pl/



    60 komentarzy

    1. Hm.. Lubię kryminały i thrillery. Jeśli znajdę w bibliotece, to przeczytam, bo kupować chcę jedynie z fantasy. :) Z fantasy mam na razie 47 książek, ale kolekcja ta stale rośnie. W przyszłym roku dojdą mi co najmniej 3 nowe książki.
      Pozdrawiam,
      http://www.sekretny-trop.pl/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Rozumiem, ja mam na półkach zupełny misz-masz :D Wszystkiego po trochu, nawet jakieś romansidła.

        Usuń
    2. Z przyjemnością przeczytam, gdy tylko wpadnie mi w ręce :)
      Pozdrawiam!

      napolceiwsercu.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    3. czyli fajna pozycja warta uwagi, i ja sie zabrałam za czytanie wciągnęła mnie książka, tylko ja wolno czytam ;/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. To nic, ważne, że w ogóle czytasz ;)

        Usuń
    4. Niestety nie dla mnie taka historia, lecz polecę ją przy najbliższej okazji znajomym :)

      OdpowiedzUsuń
    5. Ze wstydem muszę przyznać, że ta autorka wciąż stanowi dla mnie zagadkę :(

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Do niedawna i dla mnie była zagadką :)

        Usuń
    6. W końcu jakiś dobry, mocny kryminał! Nigdy nie czytałam książek tej autorki, ale właśnie sobie przejrzałam jej konto na lubimyczytac i chętnie zapoznam się z twórczością w najbliższym czasie. Pogoda za oknem jest idealna. ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Na takie krwawe historie jak znalazł :P

        Usuń
    7. Czyli prawdziwe studium przypadków. Choć nie lubię thrillerów, to tę książkę z chęcią bym przeczytała. Lubię historie, które ukazują czyjś charakter. W sam raz na jesienne wieczory.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Zgadza się, bardzo dobry wybór na jesień.

        Usuń
    8. Jestem ciekawa ile nasunęłoby mi się pytań, kiedy czytałabym tę książkę. Czuję się przekonana do przeczytania tej lektury :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mam nadzieję, że kiedyś przeczytasz :)

        Usuń
    9. Wow, koniecznie muszę wziąć się za tą książkę, bo naprawdę mnie zainteresowała!
      http://aleksandragroszkowska.blogspot.com/2016/10/zara-larsson-aint-my.html?m=1

      OdpowiedzUsuń
    10. Z przyjemnością przeczytam jak tylko znajdę gdzieś tę książkę. Uwielbiam thrillery :) pozdrawiam, charlizerose.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Czyli jest to książka w sam raz dla Ciebie.

        Usuń
    11. Zapisuję sobie nazwisko autorki, bo mnie zainteresowałaś :) Coraz częściej mam ochotę przeczytać dobry kryminał lub thriller, zamiast fantastyki.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja staram się łączyć jedno z drugim :)

        Usuń
    12. Skoro trzyma w napięciu to mogłabym przeczytać.

      OdpowiedzUsuń
    13. ja uwielbiam książki tej pisarki robi niezwykłe klimaty które pochłaniają mnie:D

      OdpowiedzUsuń
    14. Z książek karin Slaughter czytałam tylko "Zimny Strach" i powiem że była to świetna książka. Dzięki tobie chyba sięgnę i po "Ofiarę" jeśli tylko znajdę ją w bibliotece ;)
      Pozdrawiam i zapraszam do mnie http://zaczytananapoddaszu.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. A ja mam nadzieję na to, że wkrótce sięgnę po inne książki autorki.

        Usuń
    15. Znam ją i jak dla mnie jest zbyt przerażająca :)

      Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Naprawdę? Nie była aż taka brutalna ani krwawa :P

        Usuń
    16. Ciekawa okładka ;)
      http://justboooks.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    17. Lubię książki tego typu i myślę, że za jakiś czas również i ta wpadnie w moje ręce :)
      Justyna z livingbooksx.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    18. Kolejna książka, która na pewno by mi się spodobała. W kryminałach bardzo ważne jest, aby akcja była dobra i tutaj najwyraźniej tak jest, za co wielki plus dla książki.
      Pozdrawiam,
      planeta-recenzji.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Rzeczywiście, akcja jest dobra i jest jej dużo.

        Usuń
    19. Wiesz, że ja tak średnio z kryminałami i thrillerami, ale tym tytułem to mnie zaciekawiłaś i chętnie bym sprawdziła, jakie byłyby moje wrażenia po przeczytaniu. ;) Może się zdobędę kiedyś na poznanie tej historii. ;)

      OdpowiedzUsuń
    20. Widzę, że w mojej bibliotece książka jest w przygotowaniu, więc kiedy będzie dostępna, chętnie ją wypożyczę. :)

      OdpowiedzUsuń
    21. Już zaznaczyłam sobie tę książkę na lubimyczytac. Bardzo mnie nią zaintrygowałaś, a teraz wyczuwam potrzebę przeczytania dobrych kryminałów.

      Pozdrawiam,
      czytaniamania.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    22. Myślę, że świetna pozycja na tą porę. Jeśli spodobała Ci się ta książka, to polecam "Moje śliczne" tej samej autorki - bardzo mi się podobała ;)

      OdpowiedzUsuń
    23. Pierwszy raz słyszę zarówno o tej autorce, jak i o samej książce. Niestety, ale raczej po nią nie sięgnę- niezbyt przepadam za kryminałami :/
      Pozdrawiam :)
      http://welcome-to-my-little-big-world.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    24. Już drugi raz słyszę o tej książce i po raz kolejny jak najbardziej chce przeczytać :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Naprawdę warto po nią sięgnąć :)

        Usuń
    25. Bardzo chętnie przeczytam, bo już sam opis mnie zaciekawił :)

      OdpowiedzUsuń
    26. Słyszałam już o tej książce, a że lubię kryminały jestem jej bardzo ciekawa, więc na pewno ją przeczytam.
      Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    27. Bardzo dobrze mi się tę powieść czytało, świetny kryminalny pazur, mocne thrillerowskie elementy. :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Cieszę się, że i Tobie się spodobała.

        Usuń
    28. zdecydowanie chce przeczytac :) pozdrawiam!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Zdecydowanie warto ją przeczytać ;)

        Usuń
    29. Niestety jej nowszych książek jeszcze nie czytałam, ale to moja ulubiona autorka kryminałów/thrillerów ever! Jest genialna i polecam Ci chociażby jej przewspaniałą serię Hrabstwa Grant. Moja ulubiona część to "Płytkie nacięcie" - nie musisz ich czytać aż po kolei, bo pierwsza była trochę słabsza. W Płytkim są poruszane niesamowite tematy, zwłaszcza pornografii dziecięcej i tak dalej.
      Pozdrawiam :D
      Kasia z Kasi recenzje książek :)

      OdpowiedzUsuń