Witaj w moich skromnych progach!
Jestem Kayla. Pewnie zastanawiasz się teraz, czym lub kim jestem. Może tolkienowskim elfem, czarodziejką wykreowaną przez Joanne Kathleen Rowling albo księżniczką ze zbioru opowiadań Andrzeja Sapkowskiego (o tak! bardzo chciałabym być księżniczką!). Jestem jednak blogerką od przeszło dziesięciu lat. Studiuję, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce - choć od stosunkowo niedawna. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce, z których możecie spodziewać się tutaj relacji.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 15 października 2016

    Książka do... napisania - efekty



    Obiecałam, że po upływie miesiąca pochwalę się moimi efektami pracy nad „Książką do napisania”. Nie ma ich zbyt wiele, ciągle pracuję nad stworzeniem czegoś niezwykłego. Nie zdradzę Wam też wszystkiego, co w niej zamieściłam, ponieważ część książki zawiera moje prywatne zapiski w postaci pamiętnika, które nie są przeznaczone do publicznego udostępnienia. Mogę pochwalić się częścią artystyczną. 


    Od dłuższego czasu chciałam stworzyć zeszyt z kompozycjami z zasuszonych roślin, które zbieram od wielu lat. „Książka do napisania” okazała się idealnym miejscem, w którym mogłabym je umieścić.


    Tak oto powstała sowa. 

    Latający kot. 

    Gwiezdne kwiaty w koszyku.

    Mam nadzieję, że z biegiem czasu w mojej książce pojawią się nowe formy z kwiatów.
    Postanowiłam też zbierać znaczki pocztowe, które wycinam z kopert, w których najczęściej otrzymuję egzemplarze recenzenckie. Nie chcę, aby były w żaden sposób uporządkowane, to nie klaser, a ja nie jestem kolekcjonerką. Może powstaną z nich jakieś esy-floresy. Na pewno będzie kolorowo.
    Czasem znajduję w Internecie wiersz, który idealnie odzwierciedla moje emocje danego dnia, więc drukuję go i wklejam w widocznej poniżej formie, zamiast pisać kolejną pamiętnikową notatkę. 

    Jestem bardzo zadowolona z tej książki, w mojej głowie co chwilę rodzą się nowe pomysły, a puste strony zapełniają się różnymi kolorami. 

    http://www.wydawnictwoalternatywne.pl/p/o-wydawnictwie.html


     

    52 komentarze

    1. Podkradne ci pomysł z zasuszonymi roślinami:)

      OdpowiedzUsuń
    2. Wspaniały pomysł :) Ten z rośłinkami mam nadzieję, że kiedyś wykorzystam, jak już moja córeczka podrośnie. Na razie na książę mam inny pomysł ;)

      OdpowiedzUsuń
    3. Ciekawa książka! Sama bym się nią zainteresowała ;D

      OdpowiedzUsuń
    4. Latający kot niesamowicie mnie rozbawił xDDDD
      Świetny pomysł, gratuluję :D
      Chociaż mnie byłoby szkoda tak drogiej książki na takie marnowanie miejsca :< Bo tam dookoła jeszcze tyle białego!
      Kasi recenzje

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Chcę to białe jeszcze zapełnić, wszystko jest in progress :D

        Usuń
    5. Też kiedyś chciałam coś robić z wysuszonymi roślinkami, jednak nie miałam pomysłu. :D W moim przypadku nie dostaję znaczków do egzemplarzy recenzenckich etc., a szkoda bo jestem kolekcjonerką. Choć jeszcze nie znalazłam takiego klasera w moim mieście, który by mi się spodobał. Dlatego wszystkie znaczki trzymam w ozdobnym pudełeczku. A na klaser przyjdzie jeszcze czas. A książce nie wiem co myśleć, puste strony i co? Szkoda byłoby mi pieniędzy na takie coś, wolałabym zainwestować w ładny notes. ;-)
      Pozdrawiam!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. U mnie nie zawsze przesyłki opatrzone są znaczkami. Ale zdarzają się takie, które tych znaczków mają prawie dziesięć :D
        Puste strony, które czekają na zapełnienie.

        Usuń
    6. Pięknie :)Świetny pomysł na zapełnienie pustych kartek

      OdpowiedzUsuń
    7. Uwielbiam kwiatki suszone w ten sposób! :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Niektóre z nich mają już po kilkanaście lat :D Still alive :D

        Usuń
    8. Takie gadżety niestety nie są dla mnie - mam słomiany zapał i zapewne po kilku dniach jarania się taką książką, porzuciłabym jej stopniowo uzupełnianie. Niemniej u Ciebie wygląda to fantastycznie (zwłaszcza te suszone kwiaty są świetne!) i na pewno stworzysz coś, co z przyjemnością będziesz brała do ręki, żeby powspominać czy po prostu, nacieszyć oko :)
      Pozdrawiam,
      rude-pioro.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie mam dla tej książki za dużo czasu, ale coś tam zawsze napiszę, dokleję.

        Usuń
    9. Ale świetna sprawa i mega pomysł! Ja posiadam książkę, ale zamierzam coś stworzyć. Jakieś opowiadanie długie jak będę miała czas :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja właśnie czasu nie mam, więc postawiłam na minimalizm :D

        Usuń
    10. Poczułam się przez chwilę na na planecie Małego Księcia <3 Nie wiem skąd to skojarzenie ale być może wynika ono z delikatności jaka bije z tych Twoich dzieł :)
      Pozdrawiam
      Na planecie Małego Księcia

      OdpowiedzUsuń
    11. Słyszałam o tej ksiazce i nawet chcialam ją kupic, ale ona ma puste strony wiec raczej nie nadaje sie na pamietnik kurcze.. Dziennik na 2016 rok niedlugo sie konczy a bylo mi w nim przez ten rok niewygodnie i szukam czegos nowego. Niestety nie umiem pisac prosto na bialej kartce bo zaraz mi tekst sie skrzywia i to nie wyglada fajnie hah:D Co do Twoich pomyslow to naprawde świetnie! Równiez zbieram i susze kwiaty i czasami takze cos z nich tworze. Wychodza świetne efekty. Najlepszy latający kot i sowa:D Czekam na jakies dalsze inspiracje:)
      Pozdrawiam i zapraszam do mnie;)
      (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Jak poszperasz w archiwum, to znajdziesz recenzję tej książki. Pisałam tam, że dołączony jest do niej liniuszek.

        Usuń
    12. Super pomysły :) Suszone kwiatki wyglądają prześlicznie :) Ta książka świetnie się nadaje dla kreatywnych osób. Nie pisałabym w niej jednak pamiętnika, bo zawsze się boję, że ktoś to przeczyta :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Wiem, trudno ukryć pamiętnik takich rozmiarów :D

        Usuń
    13. Jestem pod wrażeniem! Ta książka idealnie pokazuje jaka z Ciebie kreatywna i zdolna osoba! Jestem ciekawa jak dalej będziesz ją prowadzić :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Myślę, że dalszych dzieł już nie pokażę na blogu.

        Usuń
    14. Nie byłam przekonana do tej pozycji, ale Twoje propozycje są rzeczywiście bardzo interesujące. Nabrałam chęci do przyjrzenia się bliżej tematowi. Dzięki!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Pisałam o tej książce wcześniej, jeśli chcesz poczytać, to znajdź posty sprzed miesiąca :)

        Usuń
    15. Bardzo ciekawy pomysł na książkę, sama chętnie bym taką prowadziła ;)
      Co do Twoich kwiatowych kompozycji - są wspaniałe! Bardzo mi się podobają ♥
      Pozdrawiam
      Moment Of Dreams ♥

      OdpowiedzUsuń
    16. Bardzo podoba mi się okładka, bo wcale nie jest taka zwyczajna, a nawet zachęca do kupna i stworzenia czegoś swojego ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Okładkę zawsze można zakleić też swoimi pomysłami :)

        Usuń
    17. Fajny miałaś pomysł na wykorzystanie tej książki. ;) Sama kiedyś też miałam taki album z zasuszonymi roślinkami, ale niestety miałam zbyt słomiany zapał i potem o nim zapomniałam. Mam też jeszcze gdzieś stary klaser ze znaczkami taty i jak byłam mniejsza, do dokładałam tam swoje, ale też mi przeszło. Jakoś to zbieranie nigdy mi nie wychodziło. ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No co Ty, niczego nie kolekcjonujesz?

        Usuń
    18. Jejku ale fajna *O*
      http://ruudegirls.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    19. Ja znalezione w Internecie, wiersze czy inne aforyzmy zawsze notowałam w pamiętniku ;)
      https://justboooks.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. A mnie się ich notować nie chce, mam fajne czcionki na laptopie, to drukuję :)

        Usuń
    20. Raczej nie jestem fanką "książek" tego typu i zwykle smucą mnie kolejne odsłony niszczenia dziennika :P Ta książka jest jednak wyjątkowo ładnie wydana jak na ten rodzaj pozycji. Jednak i tak szkoda byłoby mi 45 złotych, już wolałabym kupić sobie naprawdę ładny zeszyt. Twoje dzieła są jednak naprawdę prześliczne :3

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ale jest do całkiem dobry pomysł na prezent. No i są promocje :)

        Usuń
    21. Mnóstwo indywidualnych możliwości wyrażania siebie. :)

      OdpowiedzUsuń