Witaj w moich skromnych progach!
Jestem Kayla. Pewnie zastanawiasz się teraz, czym lub kim jestem. Może tolkienowskim elfem, czarodziejką wykreowaną przez Joanne Kathleen Rowling albo księżniczką ze zbioru opowiadań Andrzeja Sapkowskiego (o tak! bardzo chciałabym być księżniczką!). Jestem jednak blogerką od przeszło dziesięciu lat. Studiuję, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce - choć od stosunkowo niedawna. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce, z których możecie spodziewać się tutaj relacji.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 19 września 2016

    Zaginone miasto



    Z twórczością Anny Klejzerowicz spotykam się już drugi raz. Na początku studiów, jakieś cztery lata temu miałam okazję przeczytać „Sąd ostateczny”, nie wiedziałam wtedy, że jest to pierwszy tom cyklu o Emilu Żądło. Kryminał ten był wydany przez wydawnictwo inne niż Replika, niestety nie pamiętam dokładnie tego egzemplarza, fabuła natomiast dotyczyła serii morderstw związanych ze znanym tryptykiem Hansa Memlinga.
    Pod koniec sierpnia swoją premierę miała czwarta część serii o dziennikarzu śledczym Emilu Żądło „Zaginione miasto”.
    Niestety nie najlepiej pamiętam pierwszy tom, a dwóch kolejnych w ogóle nie czytałam, więc trudno mi było zrozumieć to, co dzieje się w życiu prywatnym bohatera. Na szczęście nie miałam żadnego kłopotu z kolejnym niezwykle interesującym niekoniecznie legalnym śledztwem, którego podjął się Żądło.  
    Pewnej nocy dziennikarz odbiera niepokojącego e-maila, którego nadawca prosi o pilny kontakt. Nie zastanawiając się dłużej i nie zważając na późną porę, Emil dzwoni pod wskazany numer, który jak później się okazuje, należy do emerytowanego nauczyciela historii. Pan Zygmunt od lat prowadzi badania dotyczące starożytnej cywilizacji Inków, opowiada o ukrytych dokumentach i tajemniczej figurce. Niestety nie dochodzi do spotkania dziennikarza z historykiem, ponieważ ten drugi zostaje zamordowany. Zabójstwo to uruchamia lawinę zdarzeń, wkrótce ofiarą podobnej zbrodni staje się przyjaciel nauczyciela – mieszkający piętro wyżej matematyk oraz powiązany z tą dwójką dwudziestoletni bezdomny, choć wiele wskazuje na to, że dwa ostatnie przypadki to samobójstwa. Czy współpracującemu z policją dziennikarzowi śledczemu uda się rozwikłać zagadkę śmierci trójki mężczyzn? Jaką rolę w całej tej zagmatwanej historii odgrywa zagadkowa figurka?
    W śledztwie pomaga Emilowi Marta Zabłocka, jego przyjaciółka, a nawet kobieta, która znaczy dla niego nieco więcej. A raczej znaczyła, ale nie mogę się w tej kwestii wypowiadać, ponieważ nie wiem, co między nimi zaszło w poprzednich tomach. W każdym razie Marta pracuje w muzeum, jest konserwatorką zabytków, więc z wielką przyjemnością służy dziennikarzowi swoją wiedzą o sztuce. Żądło jest byłym policjantem, toteż intuicja rzadko go zawodzi, a jego własne dochodzenie prowadzone bez policyjnych procedur osiąga często dużo lepsze rezultaty niż czynności podejmowane przez stróżów prawa. Pamiętam tego bohatera i jego związek z Martą z pierwszego tomu, wciąż bardzo go lubię.
    Powieść Anny Klejzerowicz jest wielogatunkowa, mamy do czynienia z kryminałem, powieścią historyczną, a także obyczajową. Książkę czytałam z zapartym tchem i trudno było mi się od niej oderwać, ponieważ zawiera liczne zwroty akcji i jest pełna niesamowitych tajemnic. Czasem tylko dłużyły mi się niektóre opisy dotyczące historii poszukiwania pradawnego miasta. Język autorki jest prosty i zrozumiały, dzięki czemu powieść czyta się naprawdę bardzo szybko, tym bardziej, że fabuła jest wciągająca. Szkoda tylko, że autorka przemieszała rzeczywiste miejsca w Gdańsku z fikcyjnymi, które stworzyła na potrzeby książki. Bardzo lubię to miasto i z ogromną przyjemnością zwiedziłabym je z pomocą opisów zawartych w powieści.
    „Zaginione miasto” to wspaniała lektura z niezawodnym, charyzmatycznym dziennikarzem Emilem Żądło. Każdy czytelnik znajdzie w niej coś dla siebie, zarówno miłośnik obyczajówek, powieści historycznych czy kryminałów. Jestem zachwycona pomysłowością autorki, która do każdej swojej powieści przemyca odrobinę często zapomnianej sztuki.


    Ocena: ✭✭✭✭✭✭✭✭

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu: 
    http://replika.eu/index.php?k=ksi

    48 komentarzy

    1. Brzmi zachęcająco. Ostatnią książką, którą czytałam, której akcja działa się w Gdańsku był jakiś tom Oka Jelenia Pilipiuka. :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Musze przeczytać więcej andrzejowych książek :)

        Usuń
    2. Połączenie kryminału i powieści historycznej, Ty to wiesz jak mnie zachęcić do lektury:) Dobrze by było poznać wcześniejsze części, lubię wiedzieć dokładnie o życiu prywatnym bohaterów, taka jestem wscibska baba:P

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Staram się :P Mam nadzieję, że też uda mi się przeczytać pozostałe.

        Usuń
    3. Fabuła rodem z CSI ;D Podoba mi się! Do tego przekonuje mnie prosty do zrozumienia język. Nie lubię czytać kilka razy jednego zdania i zastanawiać się co autor chciał nim przekazać

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Naprawdę jest to przyjemna lektura.

        Usuń
    4. Wydaje się ciekawa ;) Chętnie po nią kiedyś sięgnę, choć pewnie zacznę czytać powieści z tej serii w porządku chronologicznym - nie lubię zaczynać cyklu od środka. Szczególnie intrygują mnie wątki związane z historią. Uwielbiam tę dziedzinę nauki ;)

      Pozdrawiam
      Kasia z bloga KsiążkoholizmPostępujący

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja również chciałabym przeczytać te dwa środkowe tomy.

        Usuń
    5. Ładna okładka tej książki, ale sama książka nie jest dla mnie.
      Pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń
    6. Hmm, zapowiada się ciekawie! Zachęcająca recenzja :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Może i Ty kiedyś ją przeczytasz :)

        Usuń
    7. Książki od których ciężko się oderwać uwielbiam :) Ostatnio mało takich było u mnie, dopisuję ten tytuł do mojej listy, aby kiedyś po niego sięgnąć :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Będę czekała na Twoją opinię.

        Usuń
    8. Bardzo enigmatyczna okładka jak i tytuł. A Twoja recenzja jeszcze bardziej mnie zachęciła. :) Może znajdę w niej coś dla siebie.
      Pozdrawiam, Nat z osobliwe-delirium.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    9. Oj sama nie wiem. Mam takie mieszane uczucia.. :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Najpierw sięgnij po te wcześniejsze tomy ;)

        Usuń
    10. Hmmm mi się spodobała <3

      Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    11. Nie słyszałam o tej serii, więc pewnie dziwnie byłoby zaczynać od środka, zwłaszcza, że sama stwierdziłaś, że przez brak lektury środkowych tomów, nie rozumiałaś tego, co dzieje się w życiu bohatera. No i jakoś z tymi kryminałami mi nadal nie po drodze. Chyba jeśli jakoś przypadkiem natrafię na jakiś taki kryminał z prawdziwego zdarzenia i wkręcę się bez pamięci, to dopiero wtedy otworzę się na ten gatunek. ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mam nadzieję, że wkrótce przekonasz się do tego gatunku :)

        Usuń
    12. za długie opisy by nie męczyły;p

      OdpowiedzUsuń
    13. Jestem bardzo zaintrygowana Twoją recenzją. Chyba zamówię egzemplarz dla siebie :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mam nadzieję, że i Tobie się spodoba.

        Usuń
    14. Przymierzam się do książek tej autorki już od dłuższego czasu, zawsze jednak coś mnie od nich odciągnie, ale może już niedługo uda mi się przeżyć te czytelnicze przygody. :)

      OdpowiedzUsuń
    15. Autorki nie znam, ale Twój opis bardzo mnie zaciekawił. Z przyjemnością poświęciłabym jej kilka jesiennych wieczorów :)

      OdpowiedzUsuń
    16. Mróz mnie rozczarował, ale zdecydowanie dam szansę Annie Klejzerowicz. Dzięki Twojej recenzji jestem bardzo zaintrygowana tą powieścią. Z pewnością po nią sięgnę, kiedy skończę listę wrześniowych książek do przeczytania.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. A ja jestem właśnie bardzo ciekawa Mroza.

        Usuń
    17. Nie czytałam żadnej pozycji autorki, ale może kiedyś sięgnę ;) Póki co mam co czytać i nie mogę się ogarnąć z tym, co przede mną :)

      OdpowiedzUsuń
    18. Kolejna książka warta przeczytania :) tylko kiedy mam mieć na to czas? :P

      OdpowiedzUsuń
    19. Tej autorki czytałam tylko serię "Czarownica" i powieść "Medalion z bursztynem". Może w przyszłości skuszę się też na ten cykl.

      OdpowiedzUsuń
    20. ooo brzmi zachęcająco i ciekawie!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. I taka właśnie jest ta książka.

        Usuń
    21. Okładka jest bardzo przyciągająca ale nie wiem czy sięgnę

      OdpowiedzUsuń
    22. Lubię takie książki, więc z wielką przyjemnością ją przeczytam ;)
      Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń