Witaj w moich skromnych progach!
Jestem Kayla. Pewnie zastanawiasz się teraz, czym lub kim jestem. Może tolkienowskim elfem, czarodziejką wykreowaną przez Joanne Kathleen Rowling albo księżniczką ze zbioru opowiadań Andrzeja Sapkowskiego (o tak! bardzo chciałabym być księżniczką!). Jestem jednak blogerką od przeszło dziesięciu lat. Studiuję, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce - choć od stosunkowo niedawna. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce, z których możecie spodziewać się tutaj relacji.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 7 września 2016

    Manga. Are You Alice? [tom1, tom 2]



    Ai  Ninomiya jest autorką scenariusza do mangi „Are You Alice?”, do której  ilustracje wykonała Ikumi Katagiri. Komiks jest reinterpretacją baśni Lewisa Carrolla „Alicja z Krany Czarów”. Nie brakuje w nim tajemnic, a nawet pojawia się nieco mroczniejsza strona tego niezwykłego miejsca, jakim jest Kraina Czarów zamieszkiwana przez postacie z książkowego pierwowzoru.

    Młody mężczyzna pojawia się w pewnym dziwnym miejscu, w którym trwa właśnie festiwal. Dotarł tu, ponieważ czegoś poszukiwał, niestety nie dane jest czytelnikowi dowiedzieć się niczego więcej o tych poszukiwaniach. Wkrótce spotyka Kota z Cheshire, który nadaje mu imię „Alicja”. Zaskoczony bohater próbuje wyprowadzić Kota z błędu, lecz ostatecznie akceptuje nadane mu imię. Dowiaduje się też od niego, że pilnie chce się z nim widzieć Królowa Kier, do której doprowadza go później Szalony Kapelusznik, który podobnie jak Kot pojawia się  ni stąd, ni zowąd. W trakcie wizyty u Królowej bohater dowiaduje się, że nie jest pierwszą osobą, której zostało nadane imię „Alicja”, a już osiemdziesiątą dziewiątą. Imię to jest pewnego rodzaju grą, tymczasową rolą, ponieważ prawdziwą Alicją można stać się dopiero po zabiciu Białego Królika. To właśnie Biały Królik ponosi odpowiedzialność za pojawianie się kolejnych Alicji w Krainie Czarów, w dodatku sam ustanowił zasady polowania na niego. Tymczasem nowa Alicja w ciele mężczyzny różni się od pozostałych nie tylko płcią, nigdy wcześniej nie słyszała o Króliku i prawdopodobnie nie wszystko idzie według z góry ustalonych reguł. Czy Alicja postanowi przyjąć swoje imię na stałe? Z czym przyjdzie jej się zmagać?
    W komiksie spotykamy sylwetki bohaterów znane nam z powieści Lewisa Carrolla: Alicję, Kota z Cheshire, Białego Królika, Kapelusznika, Królową Kier, Księżną oraz Mariannę. Są to postaci ludzkie, a także w połowie ludzkie i w połowie zwierzęce. Ich charakter z pewnością odbiega od pierwowzoru, w mandze są znacznie bardziej mroczni, uwikłani w niezwykłe tajemnice. Ponura wydaje się być też sama Karina Czarów, zagadkowa, niebezpieczna, szczególnie dla tych, którzy nie przestrzegają obowiązujących w niej zasad. Nie wiadomo czy jest ona światem alternatywnym, snem, nikt nie wie, gdzie się znajduje i jaką pełni funkcję.
    Historia pełna jest zagadek, na samym początku czytelnik nie otrzymuje zbyt wielu informacji, co może wpłynąć na dalszy odbiór mangi, ponieważ nie będzie nią zaciekawiony. Ja jednak liczyłam na rozwój sytuacji w dalszej części komiksu i wcale się nie zawiodłam. Dlatego też po przeczytaniu pierwszego tomu sięgnęłam od razu po drugi, który zawiera jeszcze więcej tajemnic i niedopowiedzeń, a role jego bohaterów nie są wcale oczywiste. Obie części pełne są zagadkowych dialogów, które pozostawiają czytelnika z wieloma pytaniami, na niektóre z nich odpowiedź można znaleźć wraz z rozwojem fabuły, inne być może nigdy nie zostaną wyjaśnione. Komiks nie jest jednolicie utrzymany w posępnym charakterze, nie brakuje humoru, szczególnie gdy dochodzi do słownych przepychanek między Kapelusznikiem a Alicją.
    Nie dostrzegłam błędów, tłumaczenie Mateusza Makowskiego jest poprawne, a jedyne, co mnie dziwi, to nieprzetłumaczone na język polski tytuły rozdziałów. Może chodzi o to, aby zachować pewną harmonię, więc skoro tytuł mangi jest w obcym języku, to i tytuły rozdziałów należałoby w nim zachować. Nie mam pojęcia. Nie razi mnie to aż tak bardzo w oczy.
    Graficznie seria prezentuje się całkiem nieźle, rysunki są ładne i estetyczne, problem natomiast dotyczy cieniowania i tak zwanych rastrów, co sprawia, że komiks jest pozbawiony szarości, wręcz czarno-biały. W drugim tomie jest nieco więcej cieniowania. Tła występują bardzo rzadko, a jeśli już to nie są szczegółowe, tę drobnostkę akurat da się wytłumaczyć – manga jest adaptacją słuchowiska. Mimo to nic nie stało na przeszkodzie, aby mangaka zwróciła uwagę na tło i jego detale. 

    Obwoluta ze skrzydełkami jest przyjemna w dotyku, kolorowa i przedstawia bohaterów mangi. W pierwszym tomie na froncie spotykamy Alicję i Kapelusznika, który przypomina Michaela Jacksona, w drugim Alicję i Kota z Cheshire. Z tyłu również znajdują dwie postaci, ale ukazane w dalszej perspektywie. W środku znajdują się dwie kolorowe strony, jedna z nich jest ze spisem treści. Skrzydełka zawierają krótkie notki od autorek. Numer drugiego tomu na froncie obwoluty jest słabo widoczny w porównaniu z pierwszym tomem.
    Oba tomy czytałam z ogromną przyjemnością, zainteresowały mnie od samego początku, choć nie pamiętam zbyt dobrze oryginalnej opowieści o Alicji z Krainy Czarów. Świat przedstawiony w mandze wciągnął mnie bez reszty, jestem pod ogromnym wrażeniem pomysłu obu autorek. „Are You Alice?” jest niesamowitą przygodą pełną tajemnic. 


    Ocena: ✭✭✭✭✭✭✭✭

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu:


    http://waneko.pl/

    34 komentarze

    1. Czasem lubię przeczytać komiksy, ale nigdy jeszcze nie czytałam z mangi. Może kiedyś spróbuję i przeczytam :)
      Pozdrawiam,
      http://www.sekretny-trop.pl

      OdpowiedzUsuń
    2. Dawniej lubilam komiksy, teraz jakoś nie ciagnie mnie :)

      https://uwiecznij-chwile.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    3. Nie przepadam za manga ale mam teraz na nią ochote :D
      Blog o książkach-nowy post

      OdpowiedzUsuń
    4. Przyznam, że mangi to nie moje klimaty...

      OdpowiedzUsuń
    5. To nie dla mnie :)

      Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    6. Podoba mi się to, że zwracasz uwagę na takie elementy jak cieniowanie, nietłumaczone tytułu itp. Twoja recenzja jest wnikliwa i pomocna dla tych, którzy wahają się nad kupnem. Mnie już ostatnio zachęciłaś do mangi i mam nadzieję, że w niedługim czasie uda mi się w końcu z nią zetknąć.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Cieszę się, że Cię do nich powoli przekonuję.

        Usuń
    7. Jak zazwyczaj mangi to nie moje klimaty, tak tą serią mnie zainteresowałaś. Te podobieństwa do Alicji w Krainie Czarów, tajemnicza historia - podoba mi się. Swoją drogą, fajna by była zwykła książka z takiej zmodyfikowanej historii. ;)

      OdpowiedzUsuń
    8. Nie lubię Alicji w Krainie Czarów, więc i od tej mangi będę trzymać się z daleka. :)

      OdpowiedzUsuń
    9. Kusisz mnie tą mangą i kusisz :)

      OdpowiedzUsuń
    10. komiksy czytywałam jako dziecko, ale nigdy tych z mangi. za to oglądałam księżniczkę z księżyca,chyba to można zaliczyć do mangi:D?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie, nie, to anime :) Manga to komiks, filmy animowane to anime.

        Usuń
    11. Nie jestem fanką "Alicji w Krainie Czarów", ale jako inspiracja sprawdza się zwykle niespodziewanie jak dla mnie dobrze :). Mangi uwielbiam, więc może spróbuję :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mam nadzieję, że również na Tobie wywrze pozytywne wrażenie.

        Usuń
    12. ooo nawet mnie zaciekawiło takie ujęcie popularnej bajki w formie inspirującej się nią mangi:)

      OdpowiedzUsuń
    13. Nie przepadam za czytaniem komiksów, jak również nie lubię "Alicji w Krainie Czarów", dlatego nie skuszę się na powyższe książeczki.

      OdpowiedzUsuń
    14. Mang niestety nie czytam, ale może kiedyś się w końcu do nich przekonam! :D

      OdpowiedzUsuń
    15. Dawno nie siedziałam w klimatach mangi. :)

      OdpowiedzUsuń