Kilka słów o mnie
Bloguję od 2005 roku. Jestem absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Pracuję w jednej z państwowych instytucji publicznoprawnych, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce. Można znaleźć mnie na Pyrkonie, raz w cosplay'u, raz bez.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 22 grudnia 2019

    Złe spojrzenia


    Daria Orlicz swoje książki pisze w zaskakująco szybkim tempie. Cieszę się, że nie muszę czekać zbyt długo na kolejną powieść, ponieważ każda kolejna jest znacznie lepsza od poprzedniej. Szkoda, że ten cykl nie ma żadnej oficjalnej nazwy, powtarzający się w nim bohaterowie zdecydowanie zasługują na własną serię. Często powtarza się nazwa „Straconych duszach”, ale na ile jest ona prawidłowa, nie mam pojęcia.
    Tomy nie są ponumerowane, a na okładkach nie ma żadnej wzmianki o tym, że książka należy do jakiegoś cyklu. Zrecenzowałam dla Was wszystkie powieści tej autorki oprócz pierwszej, której do tej pory nie czytałam. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się z nią w końcu zapoznać. Dla tych, którzy są na moim blogu pierwszy raz, zamieszam krótką notkę o  pisarce.

    Daria Orlicz to pseudonim pod którym tworzy Katarzyna Misiołek. Na swoim koncie ma już kilka bestsellerowych powieści społeczno – obyczajowych. Od niedawna pisze również kryminały i thrillery psychologiczne. Urodziła się w Krakowie, jest absolwentką Wyższej Szkoły Pedagogicznej. Przez kilka lat mieszkała w Rzymie. W swoim życiu podejmowała się różnych zajęć, od tłumaczki, przez radiową pogodynkę, do hostessy. Aktualnie w ramach współpracy pisze dla kilku znanych wydawnictw prasowych oraz książkowych. Lubi literaturę, filmy grozy, fantastykę postapokaliptyczną, mroczne thrillery oraz biografie. Ponadto interesuje się turystyką, psychologią, medycyną niekonwencjonalną, a nawet tarotem.

    W drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia na przykościelnym cmentarzu znalezione zostaje ciało jedenastoletniego ministranta z poderżniętym gardłem. Mieszkańcy małego nadmorskiego miasteczka o tę bestialską zbrodnię oskarżają młodego księdza, który spędzał z chłopcem sporo wolnego czasu. Zarzucają mu pedofilię i sami chcą wymierzyć sprawiedliwość. Sprawę zamordowanego Kornela Dąbrowskiego prowadzi Wojciech Kiciński, Hanka Piasecka i Jeremi Jaromiński, policjanci doskonale znani z poprzednich książek Darii Orlicz. Nie do końca wierzą oni w winę księdza Jarzyny, dlatego prowadzą dokładne śledztwo, które ujawnia wiele tajemnic rodziny Dąbrowskich. Ojciec chłopca powiązany jest z grupą, której organizacja przypomina sektę, zaś macocha ma poważne problemy psychiczne. Lista podejrzanych wydłuża się. Kto z nich jest odpowiedzialny za śmierć Kornela? Ksiądz, ojciec, macocha, a może ktoś zupełnie obcy? 

    Zupełnie inne śledztwo w tym samym czasie prowadzi sierżant Aleksandra Florczyk. Opiekunka społeczna podczas jednej z wizyt u swojej podopiecznej zawiadamia Policję, podejrzewając dzieciobójstwo. Przybyli na miejsce policjanci dokonują makabrycznego odkrycia. 

    Kolejne dochodzenie dotyczy trzech przyjaciółek, które wspólnie świętują sylwestrową noc w domku na odludziu. Ktoś próbuje je śmiertelnie przestraszyć, a Policja ma za zadanie położyć temu kres. 

    Wreszcie czwarte śledztwo, które znów przypadło sierżant Aleksandrze Florczyk i jej partnerowi starszemu aspirantowi Arkowi Wilkowi, dotyczy ucieczki z pobliskiego poprawczaka. Uciekinierem jest szesnastoletni Radek Wężyk. Mniej więcej w tym samym czasie znika Dorota Socha, upośledzona umysłowo dziewczyna zatrudniona w kuchni poprawczaka. Policjanci podejrzewają porwanie, ale nie wykluczają, że trzymana pod kloszem dziewczyna, postanowiła uciec od matki – zagorzałej katoliczki. 

    Oprócz czterech powyższych wątków kryminalnych, pojawiają się też obyczajowe, dotyczące prywatnego życia naszych policjantów. Związek Wojtka z jego partnerką Małgorzatą wisi na włosku. Hanka ma coraz większe problemy z dorastającą córką, w dodatku jej małżeństwo przechodzi poważny kryzys, a do tego umiera jej macocha. Daria Orlicz tym razem nie tylko rzuca kłody pod nogi swoim bohaterom, ale wali ich nimi po głowach. W tej książce wydarzyło się zdecydowanie za dużo złego. Poczułam się przytłoczona negatywnymi emocjami. Naprawdę lubię tych bohaterów, którzy towarzyszą mi od pierwszej książki, jaką przeczytałam, lecz z każdą kolejną wydaje mi się, że ich charaktery są do siebie zbyt zbliżone,  nieco mdłe. 

    Jak na powieść, która liczy sobie trzysta stron, autorka zawaliła nas ilością wątków. Na szczęście uniknęła chaosu, chronologia została zachowana, powieść mimo wszystko była spójna. Dwa wątki, ten dotyczący dzieciobójczyni i zastraszonych przyjaciółek, były zupełnie zbędne. Nie wniosły nic do fabuły, pełniły jedynie rolę zapychaczy i dodały książce kilkanaście stron. Nie lubię takich zabiegów, jestem przeciwna wszystkim niepotrzebnym dłużyznom, które nijak mają się do fabuły i powodują u czytelnika jedynie zamęt w głowie. 

    Dużą poprawę zauważyłam w stylu pisania autorki. Nie robi już błędów, które w poprzednich powieściach tak bardzo rzucały mi się w oczy. Bardzo lubię dialogi i przemycane w nich żarty, często dość uszczypliwe dla przeciwnej płci. Wnoszą one do powieści sporo realizmu. 

    „Złe spojrzenia” to wielowątkowa powieść kryminalna, w której naprawdę dużo się dzieje. Akcja utrzymuje stałe, choć dość szybkie tempo oraz napięcie, które towarzyszy czytelnikowi aż do samego zakończenia. A ono jest niezwykle zaskakujące. Bohaterom przyglądamy się nie tylko podczas ich trudnej i niebezpiecznej pracy, ale również dostajemy szansę, by zajrzeć w ich prywatne życie, które często jest równie skomplikowane jak prowadzone przez nich śledztwa. Daria Orlicz pisze coraz lepiej, budzi coraz większe zainteresowanie swoimi książkami i cieszę się, że mogę śledzić jej pisarskie poczynania niemalże od samego początku. Oby tak dalej. 


    Ocena: ✭✭✭✭✭✭

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję księgarni internetowej:


    https://booktime.pl/


    25 komentarzy

    1. Zapisuje na swojej liście książek do przeczytania.

      OdpowiedzUsuń
    2. Bardzo lubię czytać kryminały. Twoja recenzja tej książki bardzo mi się podoba :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Taki nietypowy kryminał, wielowątkowy, do przeczytania , bo i recenzja brzmi dobrze :-)

        Usuń
    3. Myślę, że ta książka bardzo przypadłaby do gustu mojej znajomej, która uwielbia kryminały, polecę jej tę książkę :)

      OdpowiedzUsuń
    4. Brzmi intrygująco i chociaż sama nie czytam kryminałów, to mam komu polecać je dalej.

      OdpowiedzUsuń
    5. Wow, to będzie ciekawa książka. Zapisuję!

      OdpowiedzUsuń
    6. Muszę przyznać, że brzmi bardzo interesująco :)

      OdpowiedzUsuń
    7. Wysoka ocena zachęca do lektury książki. 😊

      OdpowiedzUsuń
    8. Pierwszy raz słyszę o tej autorce, ale wygląda na to, że będę musiała ją poczytać :)

      OdpowiedzUsuń
    9. Niektórzy mają lekkość pisania i ta Pani chyba też ma... A niektórzy muszą tworzyć długo i ciężko...

      OdpowiedzUsuń
    10. Nie moja tematyka ale znam kogoś komu przypadnie do gustu:)

      OdpowiedzUsuń
    11. Gdy zaczęłaś pisać o ilości wątków, to trochę zwątpiłam, ale mimo wszystko zaciekawiłaś mnie. Lubię kryminały, również polskie, a pseudonim autorki - Daria bardzo mi się podoba, bo córka również ma tak na imię :) Myślę, że gdy tylko będę miała okazję, z przyjemnością sięgnę po tę książkę.

      OdpowiedzUsuń
    12. Widzę, że to zdecydowanie coś dla mnie. Uwielbiam takie klimaty i wielowątkowość. Muszę czym prędzej nadrobić zaległości.

      OdpowiedzUsuń
    13. Nie miałam do czynienia z żadną z książek tej autorki - muszę nadrobić zaległości!

      OdpowiedzUsuń
    14. I to chyba będzie jedna z tych książek które wkrótce przeczytamy

      OdpowiedzUsuń
    15. Na 300 stronach tyle wątków? Trochę za dużo jak na mój gust. Przy 4 śledztwach to stron powinno być przynajmniej z 600, jak nic...

      OdpowiedzUsuń
    16. Interesujący kryminał. Już zapisuje tytuł.

      OdpowiedzUsuń
    17. Lubię takie kryminały, w których akcja nie odpuszcza, dzięki za polecenie!

      OdpowiedzUsuń
    18. Kurcze, to by mi się podobało! Zapisuję na listę.

      OdpowiedzUsuń
    19. Jeszcze się nad nią zastanowię ...

      OdpowiedzUsuń
    20. Zaciekawiła mnie. Chętnie przeczytam :)

      OdpowiedzUsuń
    21. Będę musiała przeczytać tę książkę. Teraz mam dużo wolnego czasu, więc będę musiała ją mieć

      OdpowiedzUsuń
    22. Klimaty, w których chętnie się literacko obracam, tytuł będę miała na uwadze.

      OdpowiedzUsuń
    23. Daria Orlicz czyli Katarzyna Misiołek toworzy naprawdę dobrą literaturę. Uwielbiam jej styl to że ewoluuje, to widać.

      OdpowiedzUsuń