Kilka słów o mnie
Bloguję od 2005 roku. Jestem absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Pracuję w jednej z państwowych instytucji publicznoprawnych, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce. Można znaleźć mnie na Pyrkonie, raz w cosplay'u, raz bez.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 28 grudnia 2018

    Złodziej snów (przedpremierowo)


    Andrzej Syska-Szafrański ukończył Akademię Świętokrzyską w Kielcach. Jest dyplomowanym artystą malarzem oraz pedagogiem. Zajmuje się malarstwem artystycznym i jako jedyny w powojennej Polsce tworzy panoramy.
    „Panorama Świętokrzyska”, która ukazuje wydarzenia związane z pobytem Marszałka Józefa Piłsudskiego w Kielcach w 1914 roku została zaprezentowana między innymi w oddziale Panoramy Racławickiej w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Kolejnym zamiłowaniem Andrzeja Syski-Szafrańskiego jest pisarstwo. Z początku próbował swoich sił w krótkich opowiadaniach, a w 2013 roku zadebiutował książką „Żółta czapka”. Autor pisał również felietony i recenzje z wydarzeń artystyczno-kulturalnych dla wydawnictwa „Dedal”.
    Fryderyk jest krawcem, chociaż po tym, jak ucierpiał w wypadku, przestał szyć. Jego jedynym zajęciem, które przynosi mu jakiekolwiek dochody jest sprzątanie podwórek w kamienicach, ale i tak to, co zarobi, przepija z kolegami w knajpie. Fryderyk miał być muzykiem, znanym skrzypkiem, a przynajmniej tego chciała dla niego matka. On jedynak wybrał inną drogę. Zresztą życie od samego początku go nie rozpieszczało. Słabo zdana matura, potem nieudane małżeństwo, które rozpadło się dwa lata po ślubie. Jedynie szycie ludziom ubrań było czymś, co Fryderykowi wychodziło naprawdę dobrze. Po rozstaniu z Alicją, która wybrała bogatego lekarza, zamieszkał z matką. Mieszkanie, które zajmował wcześniej z żoną, przywoływało zbyt wiele wspomnień, dlatego od lat stało puste i niszczało.
    Matka Fryderyka ma skłonność do przechowywania pamiątek z przeszłości. Wśród nich znajduje się tajemnicza, zamykana na kluczyk, szkatułka, której Maria nikomu nie pozwala dotykać. Pech chciał, że Fryderyk niszczy ją zupełnie niechcący, przekomarzając się z rodzicielką. Okazuje się, że nie jest ona pusta. W środku znajduje się czarno-biała fotografia, na której prócz jego matki jest jeszcze kilka postaci i dziecko. Fryderyk próbuje dowiedzieć się więcej o ludziach, którzy zostali uwiecznieni na zdjęciu. Zastanawia się, z jakiego powodu fotografia była skrywana przez tyle lat. Maria jest jednak jak zawsze tajemnicza i nie ulega wątpliwości, że stara się ukryć coś nie tylko przed synem, ale i przed całym światem. Rozbita szkatułka uruchamia lawinę niewytłumaczalnych zjawisk. Fryderyka dręczą nocne koszmary, w których ludzie z fotografii są niebieskimi wronami, do tego w ludzkiej postaci i lubiącymi bardzo ludzkie rzeczy (na przykład alkohol). Zawsze gdy rozmowa z wronami wkracza na temat matki Fryderyka, pojawia się czerwona wrona w zupełnie „wroniej” postaci i pozostałe wrony bezzwłocznie odlatują. Czy te sny to tylko wybujała wyobraźnia i pijackie majaki, czy rzeczywiście mają jakiś związek z tajemniczą fotografią?
    Przyznam, że mam ogromny kłopot z zakwalifikowaniem tej książki do jakiegoś konkretnego gatunku literackiego. Nie jest to z pewnością fantastyka ani tym bardziej horror. Myślę, że najbliżej jej do thrillera. A jednak w tej powieści znajdziemy cechy każdego z tych gatunków. Totalny misz-masz, sprawia, że jest to historia wyjątkowa, obok której nie można przejść obojętnie.
    Aura tajemniczości towarzyszy czytelnikowi aż do ostatnich stron. Andrzej Syska-Szafrański stopniowo buduje napięcie, wprowadza nas w niezwykły, nieco mroczny i niezrozumiały świat. Fabuła książki jest oryginalna, jak do tej pory nie spotkałam się z utworem literackim o podobnym przebiegu zdarzeń. I to zakończenie… Mocne, aczkolwiek raczej łatwe do przewidzenia.
    Autor zastosował narrację pierwszoosobową, dlatego losy Fryderyka śledzimy z jego punktu widzenia. Żywotność oraz obrazowość to cechy charakterystyczne dla stylu  Andrzeja Syski-Szafrańskiego. Potrafi przekazać uczucia, myśli oraz obrazy tak, by pobudzić wyobraźnię czytelnika.
    Dawno nie recenzowałam książki, o której trudno mi cokolwiek napisać. „Złodziej snów” to intrygująca, zagadkowa powieść, która zrobiła na mnie oszałamiające wrażenie. Ta historia nie potrzebuje pochlebnych recenzji, ponieważ broni się sama. Ten thriller z drobnymi elementami fantastyki i horroru z pewnością znajdzie wielu zwolenników. 


    Ocena: ✭✭✭✭✭✭✭✭✭

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu: 
    http://novaeres.pl/blog/



    40 komentarzy

    1. Wysoka ocena mocno kusi, natomiast obawiam się tych elementów fantastyki, ponieważ po ten gatunek zazwyczaj nie sięgam, ale z racji tego, że jednym z moich postanowień noworocznych jest sięganie po gatunki, których nie znam, być może będzie to bardzo dobry początek. 😊

      OdpowiedzUsuń
    2. Zdecydowanie zapamiętam tytuł. Taka wysoka ocena bardzo zachęca :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mam nadzieję, że i Tobie się spodoba. Niestety nie wiem jeszcze, kiedy zostanie wydana.

        Usuń
    3. WOW Kusząca jest ta książka. Lubię takie wątki fantastyczne :)

      Zapraszam https://ispossiblee.blogspot.com/2018/12/christmas-wishes.html

      OdpowiedzUsuń
    4. Faktycznie wydaje się misz maszem, ale w dobrym stylu. Zapiszę tytuł i sprawdzę, co z tego wyjdzie :)

      mrs-cholera.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Musisz trochę poczekać, aż sama książka wyjdzie ;)

        Usuń
    5. Ciekawa recenzja, która zachęciła mnie do przeczytania tej książki.
      Serdecznie pozdrawiam.
      www.nacpana-ksiazkami.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mam nadzieję, że niebawem pojawi się w księgarniach!

        Usuń
    6. Zapisuję do przeczytania, brzmi szalenie interesująco!

      OdpowiedzUsuń
    7. Brzmi ciekawie i tytuł intrygujący...

      OdpowiedzUsuń
    8. Bardzo zainteresowałaś mnie tą książką w najbliższym czasie na pewno po nią sięgnę 😍

      OdpowiedzUsuń
    9. Będę polować na tę książkę. Właśnie takie klimaty lubię, to pozycja dla mnie. :)

      OdpowiedzUsuń
    10. O proszę! Nie spodziewałam się, że to będzie tak wciągająca lektura :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja też, z początku miałam mieszane uczucia, ale potem dałam się wciągnąć w wir wydarzeń.

        Usuń
    11. Skoro książka jest dobra, nie przeszkadza mi nawet to przewidywalne zakończenie. Mogłabym po nią sięgnąć.

      OdpowiedzUsuń
    12. Z początku wydawało mi się że jest to książka troche melancholijna, ale czytając Twoją recenzje widzę że to zaskakująca powieść, jeśli elementy fantastyki nie wychodzą po za sny to ja chętnie przeczytam

      OdpowiedzUsuń
    13. A to dopiero mnie zaciekawiła ta recenzja! Nie znałam ani książki ani autora, a zapowiada się super.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Może to dlatego, że książka jeszcze nie miała premiery ;)

        Usuń
    14. Nie znam autora, ale chętnie poznam :)

      OdpowiedzUsuń
    15. Zaintrygowałaś mnie tym tytułem zwłaszcza, że nie poznałam jeszcze twórczości pisarza :)

      OdpowiedzUsuń
    16. widzę ze coś dla znajomego, fajnie już wiem co mu kupię:)

      OdpowiedzUsuń
    17. Aurę tajemniczości lubię w książkach :)

      OdpowiedzUsuń
    18. Bardzo lubię elementy fantastyki i horroru razem :) to zdecydowanie książka dla mnie!

      Pozdrawiam,
      Ksiazkowa-przystan.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń