Witaj w moich skromnych progach!
Jestem Kayla. Pewnie zastanawiasz się teraz, czym lub kim jestem. Może tolkienowskim elfem, czarodziejką wykreowaną przez Joanne Kathleen Rowling albo księżniczką ze zbioru opowiadań Andrzeja Sapkowskiego (o tak! bardzo chciałabym być księżniczką!). Jestem jednak blogerką od przeszło dziesięciu lat. Studiuję, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce - choć od stosunkowo niedawna. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce, z których możecie spodziewać się tutaj relacji.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 21 marca 2017

    Gałęziste




    Artur Urbanowicz to matematyk i informatyk, który wykłada na Uniwersytecie Gdańskim. Swoją przygodę z pisaniem rozpoczął już jako nastolatek. Jest miłośnikiem horroru. Zadebiutował powieścią grozy „Gałęziste”, której akcja toczy się na ziemiach Suwalszczyzny.

    Karolina Górska i Tomek Wawrentowicz to para studentów z Warszawy, którzy organizują Wielkanocny wypad we dwoje na Suwalszczyznę. Ich związek ostatnio przeżywa kryzys. Coraz trudniej znaleźć im ze sobą nić porozumienia. Nic dziwnego, w końcu Karolina jest mocno praktykującą katoliczką, która pragnie dochować czystości aż do ślubu, a Tomek zadeklarowanym ateistą, który jak każdy facet ma swoje potrzeby. Wielkanoc spędzona poza Warszawą ma pomóc im dojść do porozumienia. To okazja nie tylko do tego, by zwiedzić ciekawe, nieznane dotąd miejsca, ale i spędzić ze sobą jak najwięcej czasu. Młodzi ludzie już na początku swojej wyprawy doświadczają licznych problemów. Tomek jest cukrzykiem, utrzymanie w prowadzonym przez niego trybie życia odpowiedniego poziomu cukru jest dużym wyzwaniem. Szczególną ostrożność musi zachować zwłaszcza wtedy, gdy prowadzi samochód z włoskimi autostopowiczami. Gdy Tomek wraz z Karoliną docierają do gospodarstwa agroturystycznego w Osinkach, okazuje się, że jego właściciele wyjechali i zapomnieli poinformować o tym parę. W ramach rekompensaty oferują młodym nocleg w gospodarstwie w Białodębach w pobliżu dawnego cmentarza Jaćwingów. Dwójka bohaterów dociera w końcu do celu. A to dopiero początek ich przygód, które niejednokrotnie zjeżą im włos na głowie.
    Muszę przyznać, że „Gałęziste” to powieść, której nie czyta się zbyt szybko i łatwo. Odkładałam ją kilka razy i dopiero gdzieś w połowie fabuła wciągnęła mnie na tyle, że zaczęłam czerpać przyjemność z lektury. Myślę, że przyczyną jest dosyć niestandardowy format, w jakim książka została wydana, bardzo dużo tekstu i dosyć mała czcionka, co sprawiało, że niestety wzrok bardzo szybko mi się męczył.  W dodatku ciągle robiłam sobie przerwę, by wygooglować miejsca, które odwiedzali bohaterowie. A jak zaczęłam przeglądać zdjęcia w sieci, to przy okazji odwiedzałam masę innych stron, co pochłaniało tak dużo czasu, że już brakowało mi go na powrót do czytania. Mimo wszystko ostatnie strony powieści dosłownie powaliły mnie na kolana, więc nie żałuję, że sięgnęłam po tę książkę, nawet jeśli z początku mnie nie zaciekawiła. Zakończenie było fenomenalne, niezwykle zaskakujące, a sprawy obróciły się o sto osiemdziesiąt stopni.
    „Gałęziste” to thriller osadzony w dość mrocznym klimacie, w którym nie brakuje tajemnic, trudnych do rozwikłania zagadek, niezwykłych zjawisk i mar. Osoby o słabych nerwach z pewnością mogą doświadczyć dreszczyku emocji. Mnie historia nie przestraszyła, ale poczułam pewien niepokój i nie wiem, czy chciałabym w najbliższym czasie wybrać się w rejony Suwalszczyzny. Autor zdecydowanie osiągnął swój cel. W powieści niczego nie brakowało. Artur Urbanowicz doskonale stopniuje napięcie, potrafi zaskoczyć czytelnika nieprzewidywalnymi zwrotami akcji. Posługuje się łatwym w odbiorze językiem, nawiązuje do lokalnych legend, baśni i mitycznych stworzeń. Opis Suwalszczyzny budził grozę, ale jednocześnie niezwykle mnie intrygował. Książka ta okazała się dla mnie strzałem w dziesiątkę.
    Powieść pełna jest skrajności. Podobno przeciwieństwa się przyciągają. Może dlatego właśnie Karolina i Tomek zostali parą. Ona spokojna, miła, pomocna, on nerwowy i niecierpliwy. Nic dziwnego, że w ich związku sprzeczki są niemal codziennością.
    Główni bohaterowie podczas swojego pobytu na Suwalszczyźnie poznają wiele nowych osób, które mniej lub bardziej wpłyną na ich losy. Czy leśnika Zdancewicza, zaginioną Annę Zawadzką, Natalię Prus z Białodębów, u której zatrzymali się studenci i Andrzeja Roguckiego łączy jakaś tajemnica?
    „Gałęziste” to świetny debiut. Książka naszpikowana jest zjawiskami paranormalnymi, które mają miejsce w przepięknych lasach Suwalszczyzny. Istoty nadprzyrodzone (żadne tam wampiry czy wilkołaki), zapomniane legendy, wierzenia, wszystko czego czytelnicza dusza zapragnie. Jeśli jesteście miłośnikami literatury z dreszczykiem, koniecznie musicie zmierzyć się z tą powieścią. 


    Ocena: ✭✭✭✭✭

    Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi.


    33 komentarze

    1. Nie jestem miłośniczką dreszczyku, ale przeczytałam i podobała mi się :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Bardzo się cieszę, że i Tobie przypadła do gustu.

        Usuń
    2. Mam tę książkę i jestem właśnie przed jej lekturą :)

      OdpowiedzUsuń
    3. Ja czasem lubię przeczytać sobie thriller czy horror, ale słyszałam wiele negatywnych opinii o tym wydawnictwie, więc nie wiem, czy sięgnę.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. To wydawnictwo też nie jest moim ulubionym, ale akurat ta książka była niezła.

        Usuń
    4. mam ochotę, chociaż trochę się boję :D ale po to są horrory :D pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Niema czego się bać, nie jest taka straszna, raczej powodująca niepokój.

        Usuń
    5. Nie spotkałam sie jeszcze z ta ksiazką :)

      Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Może kiedyś wpadnie w Twoje ręce :)

        Usuń
    6. Kolejna książka, gdzie bohater ma moje nazwisko XD. Jednak to mnie nie zaxchęca do przeczytania, bo nie czytam takiego typu ksiażek. Ale okładka tej bardzo mi się podoba.
      Pozdrawiam, Alicja

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. "Przypadek? Nie sądzę" :D
        A tak już całkiem serio, dużo czasu minęło, zanim na tej okładce wychwyciłam postać człowieka :D

        Usuń
    7. Czytałam, recenzowałam i byłam pozytywnie zaskoczona :)

      OdpowiedzUsuń
    8. Zjawiska paranormalne i ogólnie te dreszczyki grozy (nawet, jeśli nie aż tak straszne), raczej mnie zniechęcają. Za tymi pierwszymi już nie przepadam, zaś co do strachu - nie lubię się bać, zwłaszcza, że przez większość czasu w roku akademickim mieszkam sama. ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Po przeczytaniu Twojego komentarza pomyślałam o mojej współlokatorce, która zawsze naogląda się horrorów, kiedy nie ma mnie w akademiku, a potem pisze do mnie na fejsie, że nie może spać, bo się boi :D

        Usuń
    9. Bardzo dobrze wspominam tą powieść! Mimo kilku dość znaczących błędów, to historia prawdziwie przerażająca i wciągająca do ostatniej strony. A zakończenie... no wbiło mnie w fotel. Jak na debiut - wybitnie dobra pozycja! ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Zakończenie chyba każdego czytelnika zwaliło z nóg ;)

        Usuń
    10. Bardzo dobry horror! Nie zraziła mnie nawet mnogość błędów logicznych, których prawie miesiąc po przeczytaniu książki znajduję coraz więcej, bo zakończenie wszystko rekompensuję! :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dla tego zakończenia warto przymknąć oko na niedociągnięcia i dyskomforty.

        Usuń
    11. Jestem pod niesamowitym wrażeniem tej książki. Już czekam na kolejną książkę autora :)

      OdpowiedzUsuń
    12. Również i mnie podobało się "Gałęziste" :) I fakt, trzeba przebrnąć przez dość sporą część książki, zanim akcja wciągnie na dobre. Ale naprawdę warto! To, co działo się później, totalnie wymazało wcześniejsze niedogodności, na które natrafiłam. Debiut fenomenalny, dlatego już czekam na kolejną powieść tego autora :D
      Pozdrawiam,
      rude-pioro.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    13. Ja jednak jestem leniem i wolę książki, które czyta się ,,szybko i gładko" ;)

      OdpowiedzUsuń
    14. Książka została bardzo dobrze przyjęta przez blogerów, wiele czytałam o wrażeniach, jakie wywołują opisy Suwalszczyzny. Za "miętka" jestem na książki grozy ;)

      OdpowiedzUsuń
    15. Już sam tytuł brzmi zachęcająco, a fabuła już w ogóle. :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Podejrzewam, że przeczytasz tę książkę :P

        Usuń
    16. mroczny klimat, dreszczyk napięcie - chcę;D

      OdpowiedzUsuń
    17. Ależ cudowna okładka! Szkoda jedynie, że gatunek nie jest moim ulubionym :/ Mimo wszystko postaram się kiedyś - może w wolnej chwili - sięgnąć. Ale nie wiem, kiedy ona nastąpi.

      Pozdrowienia!
      Tysiąc Żyć Czytelnika

      OdpowiedzUsuń
    18. Brzmi całkiem nieźle i okładka przepiękna :) Osobiście nie lubię czytać o związkach na tym etapie, ale za tą chętnie bym się zabrała :)

      OdpowiedzUsuń
    19. Podoba mi się okładka, klimat i tematyka również :) jednak nie mam jej w planach, no może kiedyś :)

      OdpowiedzUsuń
    20. Czytałam, książka naprawdę dobra, autor już zapowiedział swoją kolejną książkę, więc nie mogę się doczekać kiedy ją przeczytam! :)
      Pozdrawiam!

      OdpowiedzUsuń
    21. Mam podobne wrażenia po lekturze.

      OdpowiedzUsuń