Witaj w moich skromnych progach!
Jestem Kayla. Pewnie zastanawiasz się teraz, czym lub kim jestem. Może tolkienowskim elfem, czarodziejką wykreowaną przez Joanne Kathleen Rowling albo księżniczką ze zbioru opowiadań Andrzeja Sapkowskiego (o tak! bardzo chciałabym być księżniczką!). Jestem jednak blogerką od przeszło dziesięciu lat. Studiuję, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce - choć od stosunkowo niedawna. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce, z których możecie spodziewać się tutaj relacji.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 15 lutego 2017

    Magiczna winnica



    „Magiczna winnica” to przygodowa powieść fantasy napisana przez czternastoletnią Maję Górską. Kolejny raz w moje ręce trafia książka, której autorką jest nastolatka. Maja jest od swojej pierwszej wizyty we Włoszech jest miłośniczką włoskiej kultury, krajobrazu i kuchni. Ponieważ nie udało jej się dotąd trafić na książkę, która łączyłaby Italię oraz magię, postanowiła napisać własną powieść. Proces twórczy trwał trzy lata.

    Francesca Febbrario wiedzie spokojne życie wraz z dwa lata młodszym braciszkiem Marco, tatą i ciocią na Manhattanie do dnia, w którym dowiaduje się, że jej ojciec dostał w spadku starą winnicę na włoskiej prowincji. W związku z tym rodzina przeprowadza się do toskańskiego miasteczka, z czego rodzeństwo wcale nie jest zadowolone. Po dwóch miesiącach od przeprowadzki do Włoch, ojciec opuszcza swoich bliskich, by pomóc swoim dwóm kuzynom Carlowi i Riccardo w pracy przy ich winnicy. Pewnego dnia, podczas nieobecności taty, Francesca w czasie spaceru po posiadłości znajduje malowniczy domek i postanawia rzucić na niego okiem z bliska. Niestety nie udaje jej się dotrzeć do samych drzwi wejściowych, ponieważ wpada do głębokiego dołu stanowiącego wrota do magicznego świata, w którym żyją elfy pomagające jej ojcu w prowadzeniu starej winnicy, która jak się okazuje, wcale nie jest taka zwyczajna. Nastolatka dowiaduje się, że winnica prowadzona przez kuzynów, przy której miał pomagać jej ojciec, upadła przed sześcioma laty. Gdzie podział się więc mężczyzna i dlaczego winnica kuzynów popadła w ruinę?
    Z przyjemnością sięgnęłam po tę książkę, ponieważ od kilku miesięcy sama zainteresowałam się włoską kulturą, a nawet zaczęłam uczyć się języka włoskiego. W planach mam również wizytę w Italii. Nie często sięgam po powieści napisane przez tak młode osóbki, ale tym razem byłam pod ogromnym wrażeniem talentu i wyobraźni autorki.
    Główna bohaterka wzbudziła moją sympatię. Jak to bywa między rodzeństwem, nie zabrakło małych scysji z jej młodszym braciszkiem, którego również polubiłam. Luca Febbrario – ojciec dzieci i wiecznie uśmiechnięta ciocia Carlotta to całkiem wiarygodni bohaterowie, których autorka w żaden sposób nie przerysowała. Obok dobrych postaci pojawiają się też te, którymi kierują złe zamiary.
    Fabuła została dobrze przemyślana. Toczy się na dwóch płaszczyznach. Z jednej strony mamy współczesne Włochy, z drugiej zaś magiczny świat, w którym żyją elfy. Pomiędzy obiema sferami istnieje wyraźna granica, którą udaje się przekroczyć Francesce, a później również innym bohaterom książki.
    Mimo młodego wieku autorka ma lekkie pióro i swobodnie operuje językiem, który jest łatwy w odbiorze. W dodatku wartość jej książki podnosi znajomość włoskiego. W tekście bardzo często pojawiają się wtrącenia w obcym języku, oczywiście do każdego z nich znajdziemy na dole strony przypis. Już po przeczytaniu pierwszych stron da się zauważyć, że Maja Górska uwielbia włoską kuchnię, ponieważ nie zabraknie ciekawie brzmiących nazw dań.
    Każdy rozdział rozpoczyna mała ilustracja. Czcionka jest dość duża, dlatego myślę, że jest to książka idealna dla młodszych czytelników, choć i ja świetnie się przy niej bawiłam.
    „Magiczna winnica” to doskonały debiut. Jest to opowieść idealna dla najmłodszych czytelników, ale jestem przekonana, że znajdzie zwolenników również wśród starszych miłośników fantastyki. Nie jest to długa lektura, czyta się ją bardzo szybko, a przedstawiony świat wciąga bez reszty.  


    Ocena: ✭✭✭✭✭

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję portalowi internetowemu:


    https://sztukater.pl/

    36 komentarzy

    1. Och, Włochy. Ja już powoli przymierzam się, aby rozpocząć naukę włoskiego.
      Pozdrawiam.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja rozpoczęłam ją jesienią i jestem nadal zafascynowana tym językiem.

        Usuń
    2. Oo ale akurat coś mi w niej nie odpowada, choc okładka naprawdę przyciaga :)

      Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/loose-outfit.html

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ciekawa jestem, cóż to takiego :)

        Usuń
    3. Zawsze podziwiam tak młodych autorów, ja sama w wieku 14 lat nie skleciłabym ani słowa, chociaz próbowałam! Zreszta do tej pory nie potrafie pisac, nadaje sie tylko do czytania prac innych :D Mysle, ze jestem juz raczej za stara na te ksiazke, ale historia wydaje sie ciekawa. Na pewno polece ją młodszemu rodzeństwu.
      Pozdrawiam!:)
      (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja też próbowałam pisać w tak młodym wieku, niestety gdy inni stali w kolejce po talent u Bozi, ja stałam po coś zupełnie innego :D

        Usuń
    4. Zapowiada się interesująco, tytuł książki podrzucę mojej młodzieży, być może ich zainteresuje, a później może sama przeczytam. :)
      Bookendorfina

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Na pewno komuś z nich przypadnie do gustu :)

        Usuń
    5. Wcale się nie dziwię autorce, że spodobały jej się Włochy ;) Ale nie jestem pewna czy książka by mi się spodobała, jakoś nigdy mnie nie ciągnęło do czytania powieści o elfach.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Całkiem przyjemna historia o elfach, szczególnie dla najmłodszych czytelników ;)

        Usuń
    6. Z jednej strony jestem pod ogromnym wrażeniem, że tak młoda osoba napisała książkę, a z drugiej strony - trochę się boję sięgnąć po tę książkę. Chociaż bardzo mi się podoba pomysł z Włochami.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. To obawy związane z młodym wiekiem autorki?

        Usuń
    7. Widzę, że coraz częściej szansę na wydanie książki dostają nastolatkowie i jeśli tylko utwór jest na poziomie, to naprawdę szacunek. :) Sama raczej nie sięgnę, bo i tematy nie moje, a i trochę za stara się czuję na ten tytuł, ale fajnie, że spędziłaś z książką miło czas. ;)

      OdpowiedzUsuń
    8. Zapowiada się ciekawa lektura na ten lub następny weekend trzeba się przekonać bo a nóż mi sie spodoba :)
      my-dream-is-love.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    9. Raczej rzadko czytam powieści polskich autorów, aczkolwiek tym razem wydaje mi się, że byłoby warto. Chociaż ten epizod z dołem jest niczym wyjęty z "Alicji w Krainie Czarów". Co do Włoch - bardzo piękny kraj, jak również i język, zazdroszczę Ci, że rozpoczęłaś jego naukę. Sama chciałabym się tego podjąć w przyszłości :)

      Pozdrawiam, Poszukiwaczka Książek

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mam nadzieję, że szybko nie skończę. Bo powiem szczerze, że mam na głowie ostatnio zbyt dużo obowiązków.

        Usuń
    10. Zdjęcie <3 Okładka <3 Fabuła <3 Taka młoda dziewczyna? I z Polski? To nic, chyba przeczytam!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mam nadzieję, ze Ci się spodoba ;)

        Usuń
    11. jestem zafascynowana okładką:) mega! i jaka młoda autorka ;o

      OdpowiedzUsuń
    12. Kocham Włochy:)
      Byłam w Rzymie, Watykanie, Padwie i Wenecji.
      Kayla bardzo dziękuję Ci za Twój wpis, recenzję tej książki :)
      Pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń
    13. Jeśli sięgam po książki fantasy, to muszą być one naprawdę dobre, do tej mam mieszane uczucia, ale może jednak ją przeczytam, żeby zobaczyć jak tak bardzo młoda osoba poradziła sobie z napisaniem własnej książki ;)
      Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie spodziewaj się zbyt wiele, w końcu to książka napisana przez nastolatkę.

        Usuń
    14. Okładka to cudo :)
      A książka na pewno świetna muszę ja niebawem zakupić :)
      Mało brakuje mi do 190 obserwatorów. Pomożesz?
      Nie mogę przegapić tak świetnego bloga- obserwuje!!! Czekam na kolejne posty!!!
      ONLY DREAMS - KLIK ♥

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję.
        Nie bawię się jednak w obs za obs.

        Usuń
    15. Raczej nie moje klimaty, ale doceniam i mam wielki szacunek dla autorki, która mimo młodego wieku spełniła swoje marzenie i napisała książkę taką, jaką chciała. Włochy i magia - to brzmi pysznie! Dlatego gratuluję autorce udanego debiutu! ;)

      OdpowiedzUsuń
    16. Przyznam, że okładka przyciąga wzrok *-*
      Ale również Twoja recenzja zaciekawiła mnie tę książką! Nie słyszałam o niej wcześniej :)
      Pozdrawiam cieplutko!

      Obsession With Books

      OdpowiedzUsuń
    17. Dziękuję za recenzję. Bardzo cieszę się, że książka podoba się nie tylko nastolatkom :)
      Maja Górska

      OdpowiedzUsuń