Witaj w moich skromnych progach!
Jestem Kayla. Pewnie zastanawiasz się teraz, czym lub kim jestem. Może tolkienowskim elfem, czarodziejką wykreowaną przez Joanne Kathleen Rowling albo księżniczką ze zbioru opowiadań Andrzeja Sapkowskiego (o tak! bardzo chciałabym być księżniczką!). Jestem jednak blogerką od przeszło dziesięciu lat. Studiuję, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce - choć od stosunkowo niedawna. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce, z których możecie spodziewać się tutaj relacji.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 7 lipca 2016

    Zabita na śmierć




    Książka „Zabita na śmierć” autorstwa Charlaine Harris jest najnowszą i najprawdopodobniej ostatnią częścią cyklu o Aurorze Teagarden wydaną przez wydawnictwo Replika. Jest to też jedna pozycja z mojego wakacyjnego pakietu lektur. Z informacji na okładce dowiedziałam się, że na podstawie książek powstaje seria filmów. Sprawdziłam to, wyprodukowano już dwa z nich: Aurora Teagarden Mystery: A Bone to Pick (2015) i Aurora Teagarden Mystery: Real Murders (2016). Z przyjemnością w przyszłości je obejrzę.
    Aurora ma już trzydzieści sześć lat. Większość jej znajomych jest już szczęśliwymi małżonkami i matkami.
    Niestety miałam możliwość przeczytać tylko pierwszą („Prawdziwe morderstwa”) i ostatnią część cyklu, w związku z tym nie mam pojęcia, co działo się w życiu kobiety przez prawie dekadę. Ta wieloletnia przepaść nie daje mi spokoju, będę musiała nadrobić poprzednie tomy. W „Zabitej na śmierć” dowiedziałam się, że Roe jest już wdową. Natomiast jej matka wyszła za mąż za mężczyznę, z którym spotykała się w pierwszej części, w związku z czym nasza bohaterka ma dwóch nowych przyrodnich braci, a co za tym idzie dwie bratowe – Melindę i Poppy. Wraz z Melindą Aurora należy do elitarnego Klubu Książki „Uppity Women”, natomiast Poppy dostaje się na pierwsze miejsce listy kobiet oczekujących na przyjęcie do zrzeszenia. Reguły klubu są dosyć twarde. Członkiń zawsze jest trzydzieści, więc jeśli na skutek śmierci którejś z nich zwalania się miejsce, stanowisko to zajmuje kobieta, której nazwisko znajduje się najwyżej listy oczekujących. W dodatku kandydatka nie może przekroczyć czterdziestego piątego roku życia.
    W dniu, w którym ma nastąpić uroczyste przystąpienie Poppy do „Upitty Women”, kobieta zostaje zamordowana we własnej kuchni. Jej zmasakrowane ciało odnajduje Roe, która zaskoczona nieobecnością bratowej na spotkaniu klubu, postanawia odwiedzić ją w domu. W końcu miał to być dla niej bardzo ważny dzień. Policyjne śledztwo zostaje wywrócone do góry nogami, kiedy na jaw wychodzą kolejne romanse zarówno Poppy, jak i jej męża Johna Davida. W dodatku w domu Roe pojawia się jej młodszy przyrodni brat Phillip. Czy sprawa zamordowania Poppy zostanie rozwiązana? Co wspólnego z jej śmiercią ma Roe? I dlaczego u progu jej drzwi pojawia się nastolatek? Przekonajcie się sami.
    Przyznam szczerze, że jestem nieco rozczarowana fabułą książki. Zdecydowanie za dużo w niej romansów, za mało wątku kryminalnego. Cała fabuła kręci się wokół niewierności małżeńskiej. Gdyby jednak tak wyglądały wszystkie romanse w literaturze, to chyba zostałabym ich fanką.
    W życiu Aurory wiele się zmieniło przez te, jeśli się nie mylę, osiem lat. Jest już dojrzałą kobietą, całkiem inną niż ta, którą poznałam w pierwszej części. Tak samo jej braciszek Phillip, który w „Zabitej na śmierć” ma już piętnaście lat. Wraz z jego pojawieniem się autorka postanowiła poruszyć istotne kwestie wieku dojrzewania. Pod tym względem książka bardzo mi się spodobała i nawet przymknęłam oko na wszystkie miłosne zawiłości. Roe kolejny raz podejmuje się zabawy w detektywa i na własną rękę próbuje poznać tajemnicę morderstwa jej bratowej.
    Chociaż nie przeczytałam powieści z tak wielką przyjemnością jak poprzednio, to jednak przebrnęłam przez nią jednego dnia, za sprawą prostego i przyjemnego w odbiorze języka, którym została napisana.  

     Ocena: ✭✭✭✭✭✭✭✭✭✭


    Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu:
    http://replika.eu/

    38 komentarzy

    1. Hmmm... Chyba będę musiała się rozejrzeć za pierwszym tomem ;)

      OdpowiedzUsuń
    2. Druga recenzją tej książki, którą czytam w ciągu kilku dni. Intryguje mnie ta książka, historia oraz bohaterowie. Jestem ciekawa swojej opinii na jej temat! ;)

      OdpowiedzUsuń
    3. Musialabym zacząć od początku, ale myślę, że warto. Przewaga romansu nad wątkiem kryminalnym brzmi trochę mniej przyciągająco, ale skoro temat to zdrada to może nie będzie tak dużo łóżka a więcej emocji ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Łóżka dużo nie ma, raczej takie małżeńskie zawiłości.

        Usuń
    4. Uwielbiam Harris, ale za cykl o Sookie Stackhouse, jak już wiele razy podkreślałam. Niedawno kupiłam "Prawdziwe morderstwa", ale na razie nie mam czasu żeby ją przeczytać. Tzn. mam czas, ale też dużo książek. Jak przeczytasz chociaż "Martwy aż do zmroku", wtedy zostanę Twoją największą fanką ! <3

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No to muszę rozejrzeć się za pozostałymi :)

        Usuń
    5. Mam zamiar przeczytać 1 tom, ale nie wiem czy dobrnę do ostatniego. Mi również przeszkadzałaby przewaga wątku niewierności. No, ale jak na razie nic nie mówię. Przeczytam 1 tom i zobaczę czy mi się spodoba :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Będę czekała na Twoją opinię.

        Usuń
    6. Nie znam jeszcze cyklu i być może poznam, chociaż do tej książki akurat niekoniecznie mnie ciągnie.


      Zapraszam do siebie :) W lipcu blog obchodzi urodziny i z tej okazji będzie sporo konkursów. Pierwszy z nich już na blogu.
      http://www.recenzjezpazurem.pl
      Diane Rose

      OdpowiedzUsuń
    7. Sięgnę, sięgnę mam nadzieję jeszcze w tym wcieleniu. :D

      OdpowiedzUsuń
    8. hmm cos czuję że nie moja tematyka

      OdpowiedzUsuń
    9. Szkoda, że warstwa romansowa przesłoniła wątek kryminalny.

      OdpowiedzUsuń
    10. Widzę, że kolejna książka, w której autor zamiast ciągnąć ten wątek, który mógł być ciekawy, zabrał się za krzewienie romantyzmu. ;) A szkoda, bo tytuł intrygujący.
      Pozdrawiam,
      Amanda Says

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Myślę, że warto dać szansę tej książce ;)

        Usuń
    11. Nigdy nie czytałam tej książki, ale być może kiedyś... ;)
      Pozdrawiam
      nastolatka-marzycielka.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    12. uuu to moje klimaty brzmi smacznie ten wątek zabójstwa:D idę obczaić na allegro:)

      OdpowiedzUsuń
    13. Czytałam pierwszy tom - fajny, ale niestety nie przypadł mi tak do gustu, abym sięgała po kolejny :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Naprawdę? Mnie bardzo podobał się pierwszy.

        Usuń
    14. Nie czytałam- ale wydaję się fajna, więc może kiedyś po nią sięgne.
      http://treamicii.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    15. Jeśli autorka piszę dobrym językiem, to nie mówię książce "nie" chociaż nie sięgam po takie pozycje we wakacje. Jednak kiedyś.. jestem jak najbardziej za :>

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dlaczego nie czytasz takich książek w wakacje?

        Usuń
    16. Ciężko jest czytać bez jednej części, ale na szczęścia dałaś radę i połapałaś się we wszystkim :) Co do samej fabuły to troszkę niepokoi mnie, że jest tak dużo romansów, ale swoją ostatnią recenzją zachęciłaś mnie na tyle, że i tak sięgnę po tę serię :)

      OdpowiedzUsuń
    17. To ciekawe - czytać początek i koniec serii, pewnie w tym ostatnim tomie dużo Cię zaskoczyło :) Szkoda, że przeważa wątek romansu - to się w kryminałach nie powinno zdarzać.
      Twój blog bardzo mi się podoba, postaram się zaglądać częściej :)
      http://papierowenatchnienia.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Tym bardziej chcę przeczytać poprzednie części.

        Usuń
    18. Kojarzę te książki! Są w miejscowej bibliotece, więc z chęcią wypożyczę całą serię :D
      Pozdrawiam i zapraszam do mnie,
      Z książkami przy kawie

      OdpowiedzUsuń