Witaj w moich skromnych progach!
Jestem Kayla. Pewnie zastanawiasz się teraz, czym lub kim jestem. Może tolkienowskim elfem, czarodziejką wykreowaną przez Joanne Kathleen Rowling albo księżniczką ze zbioru opowiadań Andrzeja Sapkowskiego (o tak! bardzo chciałabym być księżniczką!). Jestem jednak blogerką od przeszło dziesięciu lat. Studiuję, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce - choć od stosunkowo niedawna. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce, z których możecie spodziewać się tutaj relacji.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 5 lutego 2016

    Oblicze Karrie White




    Prawie rok temu wpadłam w istny szał zakupów i za pośrednictwem grup na facebooku, zaczęłam zdobywać płyty CD, których znalezienie na sklepowych regałach graniczy dziś z cudem. Następnie nabyłam kilka gier planszowych, a na początku grudnia pozwoliłam sobie na zakup paru tanich książek i choć są one z drugiej ręki, to ich stan jest imponujący. Ale przejdźmy do meritum.

    To właśnie dzięki takiej transakcji w moje ręce wpadła książka „Oblicze Carrie White” Karoliny Mielczarek, a ponieważ na dniach obchodzić będę dziesięciolecie blogowej działalności, w mojej głowie zrodził się pomysł założenia bloga, na którym będę mogła podzielić się z Wami swoją opinią na temat tego, co akurat trafiło na moją półkę.
    Karrie to młoda kobieta, która w czasie urlopu odwiedza wioskę zwaną przez jej mieszkańców Czarnym Zaciszem, w której spędziła swoje dzieciństwo Niewiele wiemy o głównej bohaterce i jej przeszłości. Zdaje się, że ona sama niewiele pamięta z minionych lat, zupełnie tak, jakby dopadła ją amnezja. W Czarnym Zaciszu panuje aura tajemniczości, jego mieszkańców paraliżuje strach przed wychodzeniem z domu po zmroku. Pojawienie się dziewczyny potęguje atmosferę grozy. Bohaterka próbuje dowiedzieć się czegoś o niezwykłym klimacie miejsca, jednak bez powodzenia. Zarówno ciotka, u której się zatrzymała, jak i jej córka milczą i zbywają Karrie, gdy ta tylko porusza ten temat.
    Pewnego razu dociera pod opuszczony budynek sierocińca, którego część została strawiona przez pożar, który wybuchł tam przed laty. W jej głowie pojawiają się nikłe wspomnienia, jednak nie potrafi stwierdzić, czy nie są one jedynie wybrykiem jej wyobraźni i efektem strachu. To samo tyczy się tajemniczego mężczyzny, którego kobieta spotyka niemalże na każdym kroku. Może po wiosce rzeczywiście panoszy się mroczny potwór? Wiele pytań nie daje jej spokoju. Nie ma pojęcia, co skrywa Czarne Zacisze, kim lub czym jest „Cień” i co wspólnego ma z tragedią sprzed lat. Za wszelką cenę stara się rozwikłać tę zagadkę.
    Przeczytałam tę książkę jednym tchem. Nie jest to kolejna powieść o wampirach, zombie czy innych standardowych stworzeniach. Prosty język, spójna fabuła, dość żwawa akcja. Czuję jednak pewien niedosyt. Oczywiście książka trzymała w napięciu, autorka sukcesywnie dozowała w czytelniku poczucie strachu, jednak po horrorze spodziewałam się czegoś więcej. Zdziwiło mnie też wprowadzenie imion zagranicznych obok polskich, co nie było chyba do końca przemyślanym zabiegiem. Mimo to książka zasługuje na uwagę. Czytając ją, poczułam się częścią zagadkowego świata Karrie White. 

    Ocena: ✭✭✭✭✭✭✭✭✭✭

    12 komentarzy

    1. Nie słyszałam wcześniej o tej powieści, ale jestem skłonna dać jej szansę, mimo że niespecjalnie przepadam za książkami z wydawnictwa Novae Res. Czytałam kilka i wszystkie okazały się rozczarowaniem, więc stąd uprzedzenie, ale najwyższy czas się go pozbyć.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie mam zbyt wielkiego doświadczenia z książkami z tego wydawnictwa. Kilka z nich czeka wciąż na przeczytanie.

        Usuń
    2. Pierwszy raz spotykam ten tytuł. Niedawno sama czytałam horror więc jestem ostatnio w klimacie grozy. Z chęcią przeczytam. Pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie spodziewaj się zbyt wielu przerażających scen. Ale pewien niepokój czytelnik z pewnością może odczuć.

        Usuń
      2. Jak dla mnie, to jeszcze lepiej. Wolę lekko się zaniepokoić niż później bać się wyjść z pokoju do łazienki :)

        Usuń
      3. Ojej, aż tak źle? :D

        Usuń
    3. Wlaśnie przeczytałabym horror, ale widzę, że to raczej nie to, czego szukam ;)
      Pozdrawiam i zapraszam,
      http://ksiegoteka.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mam na półce jeszcze jeden horror tegoż wydawnictwa (a może i zbiór opowiadań), ale jeszcze nie nadeszła na niego pora. Poczeka na przeczytanie. Polecam zbiór opowiadań "Chłopiec z aluminiowym kubkiem w dłoni" Jarosława Moździocha.

        Usuń
    4. Jak gdzieś ją wypatrzę, to zwrócę na nią uwagę :)
      http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Na pewno jest dostępna w księgarniach internetowych.

        Usuń
    5. Nigdy o niej nie słyszałam. Ciekawa pozycja :-) Pozdrawiam i zapraszam do mnie zapoczytalna.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń