Kilka słów o mnie
Bloguję od 2005 roku. Jestem absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego. Pracuję w jednej z państwowych instytucji publicznoprawnych, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce. Można znaleźć mnie na Pyrkonie, raz w cosplay'u, raz bez.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 3 grudnia 2019

    Dwanaście żywotów Samuela Hawleya


    Hannah Tinti jest amerykańską pisarką i współzałożycielką literackiego miesięcznika „One Story”. Urodziła się w Salem, w stanie Massachusetts. Ukończyła Connecticut College i uzyskała tytuł magistra na Uniwersytecie w Nowym Jorku. Pracowała w księgarniach, czasopismach, wydawnictwach, agencjach literackich oraz jako komentatorka literacka wybranych audycjach radiowych.
    Zadebiutowała powieścią „The Good Thief” w 2008 roku, która otrzymała tytuł New York Times Notable Book of the Year, a także została nagrodzona przez organizację American Library Association, która promuje biblioteki i edukację bibliotekarską na arenie międzynarodowej, a także jest najstarszym i największym stowarzyszeniem bibliotecznym na świecie. Książka ta również wygrała w konkursie Center for Fiction First Novel Prize. Zbiór opowiadań autorstwa Tinti „Animal Crackers” zajął drugie miejsce w konkursie literackim PEN/Hemingway Award. Hannah jest również znaną nauczycielką kreatywnego pisania. W 2006 roku była współzałożycielką Sirenland Writers Conference we Włoszech z Dani Shapiro, Michaelem Marenem oraz Antonio i Carlą Sersale. Uczyła pisania między innymi również na Uniwersytecie w Nowym Jorku. Aktualnie mieszka na Brooklynie w Nowym Jorku, gdzie została nazwana jedną ze 100 najbardziej wpływowych osób w kulturze brooklyńskiej.

    Samuel Hawley samotnie wychowuje nastoletnią córkę Loo. Ze względu na przestępczą działalność w przeszłości, pragnąc chronić swoją jedyną pociechę, bardzo często zmienia miejsce zamieszkania. Dziewczynka ciągle zmienia szkoły, pomieszkuje z ojcem w motelach, ma trudności z nawiązywaniem nowych znajomości, nie może nigdzie zagrzać miejsca na dłużej.  Gdy Loo ma dwanaście lat, przeprowadzają się do położonego u wybrzeży Atlantyku Olympus w stanie Massachusetts, rodzinnego miasta Lily, matki dziewczynki. Hawley chce, by córka dorastała w tym miejscu, ukończyła szkołę, znalazła sobie przyjaciół, wreszcie mogła zapuścić przysłowiowe korzenie. Samuel szybko znajduje pracę, nie jest jednak lubianym mieszkańcem, a rówieśnicy dokuczają w szkole Loo. Dziewczynka po serii drwin i złośliwych żartów postanawia boleśnie odpłacić się swoim oprawcom. I choć w końcu może cieszyć się spokojem, to jednak wciąż nie nawiązuje żadnych przyjaźni z innymi dziećmi. To jednak nie jest dla niej najważniejsze. Loo postanawia dowiedzieć się prawdy o swojej matce. Chce wiedzieć, jak naprawdę zginęła Lily. Czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy może czyjeś celowe działanie, a jeśli tak, to kto jest winien jej śmierci. I czy szpecące ciało Samuela blizny mają z tym jakikolwiek związek? 

    „Dwanaście żywotów Samuela Hawleya” to przepiękna opowieść o miłości ojca do córki, o trudach dorastania i życia w niewielkim nadmorskim miasteczku, ale też o demonach przeszłości, które nie pozwalają ani na moment o sobie zapomnieć. Fabuła tej książki jest niezwykle rozbudowana. Trudno mi jednoznacznie określić, jaki jest to gatunek literacki, ponieważ znajdziemy w powieści zarówno elementy kryminału, jak i powieści obyczajowej. 

    Przeszłość przeplata się z teraźniejszością. Liczne retrospekcje opowiadają o młodzieńczych latach Hawleya. Mężczyzna został postrzelony dwanaście razy, a autorka postanowiła przedstawić historię każdej z jego blizn. Rozdziały poświęcone teraźniejszym wydarzeniom dotyczą relacji ojca z córką, poszukiwania przez Loo prawdy o matce, a także dorastania nastolatki, między innymi jej pierwszych uczuć do chłopaka, bo taki bohater też się w powieści pojawił. 

    Ta książka tak bardzo mnie zachwyciła, że chciałabym ją opisać tutaj całą, przenalizować od pierwszej do ostatniej strony, ale wtedy odebrałabym Wam przyjemność z jej czytania. A jestem święcie przekonana, że jej lektura zapewni Wam mnóstwo radości, cały wachlarz emocji. Postępowanie bohaterów pozostawiam więc Waszej ocenie, drodzy czytelnicy. Bardzo się cieszę, że taka perełka trafiła w moje ręce tuż przed końcem roku. Niejednokrotnie zbierały mi się łzy w oczach podczas czytania, towarzyszyło mi ogromne napięcie. Hannah Tinti postawiła w swojej powieści na zakończenie otwarte. Bardzo dobrze, bo dzięki temu nie opuszcza mnie nadzieja, że cała historia miała pozytywny finał. Naprawdę chciałabym, aby wszystko dobrze się skończyło dla Hawleya i jego córki. 

    Od pierwszych stron pokochałam Loo i jej tatę. Dziewczyna różni się od nastolatek w swoim wieku, jest wychowywana przez ojca, przez co jej zachowanie zbliżone jest bardziej do zachowania chłopców. Drzemie w niej buntownicza natura, jest niezwykle silna zarówno psychicznie, jak i fizycznie, a do tego zdeterminowana, by w końcu poznać prawdziwą przeszłość swoich rodziców, a przez to odnaleźć swoje miejsce na ziemi. 

    Samuel jest natomiast postacią, którą bardzo trudno jednoznacznie ocenić. Można winić go za błędy z przeszłości. Hawley był kiedyś „Odbieraczem”, człowiekiem, który wraz ze swoim przyjacielem Jove’em odbierał ludziom skradzione cenne przedmioty. Wtedy właśnie przysporzył sobie wielu wrogów, ale i dzięki temu poznał miłość swojego życia, której owocem jest Loo. Samuel jest doskonałym strzelcem i uczy córkę posługiwania się bronią. Stara się jak może być dobrym tatą, a nie tylko ojcem, zapewnić córce wszystko, co najlepsze, a co najważniejsze – chce ją chronić. 

    Hannah Tinti posługuje się stylem, który mnie zachwycił. Jest to fenomenalna opowieść. Autorka użyła wielu fachowych słów związanych z bronią palną, czy żeglarstwem i ani przez chwilę nie odniosłam wrażenia, że nie wie, o czym pisze. Tinti włożyła ogrom pracy, przygotowując się do napisania tej powieści. Trudno oderwać się choćby na moment od tej lektury. Czułam się, jakbym czytała najlepszą książkę z gatunku fantastyki. W stu procentach zgadzam się ze stwierdzeniem, że Tinti „należy do najznakomitszych gawędziarzy ze starej szkoły”. To prawda! 

    „Dwanaście żywotów Samuela Hawleya” to wzruszająca opowieść o ojcu kryminaliście, który choć próbuje zostawić za sobą przeszłość, to ona wciąż go dogadania oraz o jego nastoletniej córce, która dorasta i pragnie poznać prawdę nie tylko o zmarłej matce, ale również chce odnaleźć samą siebie. Powieść kryminalna łączy się tu z powieścią obyczajową. Książka skłania do refleksji, ale też budzi w czytelniku szereg emocji. Jestem pewna, że każdy w tej historii znajdzie coś, co go zaskoczy, zachwyci, poruszy. Jest to jedna z lepszych książek, jakie miałam okazję przeczytać w tym roku i jestem przekonana, że na długo o niej nie zapomnę. 


    Ocena: ✭✭✭✭✭✭✭✭✭✭

    Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu: 
    http://www.papierowyksiezyc.pl/zapowiedzi.html



    22 komentarze

    1. Przyznam, że opis mnie zaciekawił. I chętnie bym przeczytała.

      OdpowiedzUsuń
    2. Nie słyszałam o tej powieści ale recenzja jest zachęcająca.

      OdpowiedzUsuń
    3. Książka może być przyjemna, idealna na zimowe wieczory.

      OdpowiedzUsuń
    4. Bardzo lubię takie opowieści. Chętnie przeczytam tę książkę :)

      OdpowiedzUsuń
    5. Może być z tej książki bardzo przyjemna lektura.

      OdpowiedzUsuń
    6. Cała historia wydaje się być taka życiową i naturalna

      OdpowiedzUsuń
    7. Bardzo zaintrygowała mnie Twoja recenzja. Tematyka książki wydaje się emocjonalnie trudna, a jednocześnie niezwykle ciekawa. Myślę, że ta lektura przypadłaby mi do gustu.

      OdpowiedzUsuń
    8. Bardzo szczegółowa i świetnie napisana recenzja, a książka już wpisana na listę do przeczytania. Dziękuję za polecenie.

      OdpowiedzUsuń
    9. Książkę czytałam i potwierdzam- naprawdę warto przeczytać.

      OdpowiedzUsuń
    10. Czytałam! Zgadzam się z Tobą to świetna książka, a Samuel to postać którą bardzo trudno rozgryźc i ocenić. Autorka potrafi budować napięcie. Polecam tym, którzy jeszcze nie czytali :)

      OdpowiedzUsuń
    11. Z przyjemnością sięgnę po tą książkę. Dzięki za recenzję.

      OdpowiedzUsuń
    12. Być może kiedyś po nią sięgnę :)

      OdpowiedzUsuń
    13. Powolutku zaczynam żałować, że nie poprosiłam o egzemplarz do recenzji.

      OdpowiedzUsuń
    14. Wow! this is Amazing! Do you know your hidden name meaning ? Click here to find your hidden name meaning

      OdpowiedzUsuń
    15. Recenzja bardzo interesująco napisana i zdecydowanie zachęca

      OdpowiedzUsuń
    16. Książka wydaje się bardzo ciekawa - zapisuję tytuł!

      OdpowiedzUsuń