Witaj w moich skromnych progach!
Jestem Kayla. Pewnie zastanawiasz się teraz, czym lub kim jestem. Może tolkienowskim elfem, czarodziejką wykreowaną przez Joanne Kathleen Rowling albo księżniczką ze zbioru opowiadań Andrzeja Sapkowskiego (o tak! bardzo chciałabym być księżniczką!). Jestem jednak blogerką od przeszło dziesięciu lat. Studiuję, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce - choć od stosunkowo niedawna. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce, z których możecie spodziewać się tutaj relacji.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 6 października 2016

    Idol



    Po książki młodzieżowe nie sięgam zbyt często. Naczytałam się ich sporo w gimnazjum, pochłonęłam chyba całą serię powieści dla nastolatek z Ossolineum. W liceum zrezygnowałam z nich na rzecz kryminałów i thrillerów. Teraz kończę studia i od czasu do czasu lubię spędzić wieczór razem z nastoletnią bohaterką i jej problemami. W bibliotece, do której najczęściej zaglądałam tych ładnych parę lat temu, było sporo książek Marty Fox, ale nigdy żadnej nie wypożyczyłam. I choć o istnieniu autorki wiedziałam, to dopiero teraz zdecydowałam się przeczytać jej książkę. „Idol” został wydany w tym roku nakładem wydawnictwa Akapit Press.

    Sonia jest uczennicą liceum, w dniu siedemnastych urodzin wybiera się ze swoim chłopakiem Karolem do Krakowa. Oczywiście sprzedaje rodzicom bajeczkę, że wyjeżdża na weekend do koleżanki, dobrze wiedząc, że nie wyraziliby oni zgody na jej dwudniowy pobyt w innym mieście razem z chłopakiem. Zaraz po przyjeździe do dawnej stolicy Polski, jej ukochany okazuje się zwykłym podrywaczem, któremu zależy tylko na jednym.  Zawiedziona dziewczyna, po tym jak poznała zamiary Karola i zrozumiała, że jego uczucie do niej nie jest takie, jakim je sobie wyobrażała, przedwcześnie wraca do domu, do Katowic. Ukrywa przed bliskimi całą prawdę i nikomu nie zwierza się ze swojego miłosnego zawodu. Wszystkie negatywne uczucia chowa głęboko w sobie. Postanawia działać, co sprawia, że brnie w coraz to nowszych kłamstwach. Dowiaduje się o koncercie młodego aktora w jednym z teatrów i postanawia przeprowadzić z nim wywiad dla szkolnej gazetki, chcąc zagrać na nosie Karolowi, który zaczął umawiać się już z inną dziewczyną. Artur Gotz – wokalista, aktor teatralny i filmowy szybko staje się idolem Sonii, która szaleje na jego punkcie. Do czego doprowadzi ją fascynacja gwiazdą piosenki aktorskiej?
    Sonia wydaje mi się dość wycofaną z życia towarzyskiego osobą. Nie ma określonego celu w życiu, ponieważ nie wierzy w swoje możliwości, z którymi mogłaby wiązać swoją przyszłość. Mimo wszystko jest sympatyczną dziewczyną. Szkoda tylko, że ulokowała swoje uczucia nie tam, gdzie powinna. Najwidoczniej nie do końca poznała Karola, który okazał się, kolokwialnie mówiąc, zwykłym dupkiem. Na szczęście ma dobrego kolegę Daniela, na którego zawsze może liczyć. Zaślepiona miłością do Karola, nie zauważa, że pod nosem ma naprawdę wspaniałego chłopaka, który z pewnością nigdy nie potraktowałby jej tak grubiańsko. Nie dostrzega jego starań nawet po zakończeniu związku ze swoim chłopakiem, woli sławnego Artura, który jej niezwykle imponuje i może pochwalić się przed znajomymi znajomością z nim. Nastolatki tak mają, nawet mnie to nie dziwi. Nadal jest kilku facetów, do których wzdycham, choć są po pięćdziesiątce, mieszkają za oceanem i nie mają o moim istnieniu zielonego pojęcia, a spotkać mogę ich tylko na koncercie raz na kilka lat. To czemu siedemnastoletniej Sonii miałby jakiś facet ze sceny nie zawrócić w głowie?
    Ucieszyłam się, gdy zauważyłam, że autorka postawiła na narrację trzecioosobową. Gdyby historia napisana została wyłącznie z perspektywy Sonii, na pewno książka straciłaby na wartości. Już dość mam użalania się nad sobą nieszczęśliwie zakochanych i skrzywdzonych bohaterek. Język Marty Fox jest prosty, w książce dużo się dzieje, łatwo się ją czyta, więc nastolatki powinny z ciekawością sięgnąć po „Idola”. Na pewno przeczytają powieść z dużą przyjemnością.  
    „Idol” to całkiem dobrze napisana książka dla młodzieży, a także dla dorosłych, którzy wciąż czują się nastolatkami (tak jak ja!). Doskonała propozycja z gatunku New Adult. Dzięki tej lekturze poznacie wszelkie granice, których przekroczenie wskazuje już na obsesję. Jeżeli macie swoją idolkę lub idola, koniecznie przeczytajcie powieść Marty Fox, aby nie popełnić błędów głównej bohaterki, które mogą mieć dla Was przykre konsekwencje. 


    Ocena: ✭✭✭✭✭✭

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu:

    http://www.akapit-press.com.pl/


    37 komentarzy

    1. Autorkę znam z książek, jakie czytałam będąc nastolatką. O tej jeszcze nie słyszałam.

      OdpowiedzUsuń
    2. Okej, jak już wiesz, nie cierpię książek, gdzie akcja toczy się w Polsce. Dlatego ich nie tykam, poza tym nie słyszałam dawno o Magdzie Fox. ALE, chyba fabuła mnie zachęciła. Myślę, że bym przez nią przebrnęła.
      Pozdrawiam ;)
      polecam-goodbook.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nadal nie wiem, dlaczego ich nie cierpisz.

        Usuń
    3. Ja także czasami lubię czuć się nastolatką, jednak nie wiem, czy jestem do końca przekonana do tej książki. Może i jest ciekawa, ale raczej nie znajdzie się na początku mojej listy czytelniczej :)

      Pozdrawiam,
      planeta-recenzji

      OdpowiedzUsuń
    4. Jestem nastolatką, więc powieść teoretyczne dla mnie. :) Przeczytałam już sporo z gatunku NA i nie wiem, czy się nie rozczaruję. Ostatnimi czasy widzę same schematy i czytam to raczej dla zabicia czasu, a nie dla przyjemności z nieoczekiwanych zwrotów akcji zgotowanych przez autorów. Nie zachęca także akcja dziejąca się w Polsce. :/ Ale nie będę się zrażać, może kiedyś przeczytam tę powieść, kto wie... ;-)
      Pozdrawiam, Natalia

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ta przypomina mi książki, które czytałam kilkanaście lat temu.

        Usuń
    5. Nie czytałam i raczej nie sięgnę nie moje klimaty :)

      OdpowiedzUsuń
    6. Trochę mnie zaskoczyło, że akcja takiej książki może dziać się w Polsce... ale sama nie wiem, dlaczego haha. Mnie ten fakt, że to wszystko dzieje się na polskich ziemiach tylko zachęca i w sumie, nie rozumiem, dlaczego ludzi może to odrzucać. Chyba jednak bliżej nam do Sonii z Katowic niż Kelly z Los Angeles, ale cóż... zaciekawiła mnie to książka, może dlatego, że mam już dość miłosnych uniesień zawiedzionych życiem trzydziestolatek. Muszę sobie ją zapisać i jak tylko będę w Polsce, to sobie jej poszukać, chyba że jest dostępna w internetach, coś wiesz na ten temat?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie wiem, sprawdź w polskich księgarniach prowadzących sprzedaż za granicą. Są polsko-brytyjskie księgarnie internetowe.

        Usuń
      2. Akurat nie chodzi mi o księgarnie, a bardziej nielegalne źródła. Nie mam miejsca na nowe książki. Haha

        Usuń
      3. Wątpię, żebyś znalazła e-booka. Nie jest to popularna książka i została wydana kilka miesięcy temu.

        Usuń
    7. Mi tam nie przeszkadzają powieści dla młodzieży, chociaż ostatnio za często po nie nie sięgam ;) Nie wiem czy przeczytam tę, bo na razie mam co czytać, a lista tego, co chcę przeczytać staje się coraz dłuższa, więc okaże się ;)

      OdpowiedzUsuń
    8. To nie dla mnie :) Choc fajnie wyglada

      Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    9. Skusiłaś mnie :) Myślę, że w wolnej chwili sama przeczytam :)

      OdpowiedzUsuń
    10. W wolnej chwili chętnie po nią sięgnę, a tytuł podsunę też córce. :)

      OdpowiedzUsuń
    11. hm jaka młodzieżówka rzekłabym. nie wiem czy się skusze:)

      OdpowiedzUsuń
    12. Odpowiedzi
      1. Zdecydowanie przyjemnie się ją czyta.

        Usuń
    13. Chyba jestem już trochę za stara na takie książki :)

      OdpowiedzUsuń
    14. Może kiedyś po nią sięgnę dla odmóżdżenia...
      Pozdrawiam,
      Ola z pomiedzy-ksiazkami.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    15. Ale mnie zaciekawiłaś, jeśli się uda to chętnie przeczytam tą książkę!
      Mój blog :)

      OdpowiedzUsuń
    16. O widzisz, miłą niespodziankę mi sprawiłaś recenzją tej książki, bo nawet nie wiedziałam, że Marta Fox jeszcze coś publikuje. Gdy byłam w gimnazjum czytałam jej książki, bo było ich pełno w szkolnej bibliotece. Ta autorka już chyba zawsze będzie mi się kojarzyła z czasami mojego gimnazjum. ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mam dokładnie takie same skojarzenia. Dobrze wiedzieć, że wciąż pisze.

        Usuń
    17. Wystarczy zajrzeć na stronę autorki: www.martafox.pl, by zobaczyć, że do roku wydaje ksiązke, nawet i dwie.

      OdpowiedzUsuń