Witaj w moich skromnych progach!
Jestem Kayla. Pewnie zastanawiasz się teraz, czym lub kim jestem. Może tolkienowskim elfem, czarodziejką wykreowaną przez Joanne Kathleen Rowling albo księżniczką ze zbioru opowiadań Andrzeja Sapkowskiego (o tak! bardzo chciałabym być księżniczką!). Jestem jednak blogerką od przeszło dziesięciu lat. Studiuję, a wolne chwile poświęcam mojej rodzinie, przyjaciołom i oczywiście fantastyce - choć od stosunkowo niedawna. To właśnie koleżanki skierowały moje zainteresowania w stronę niezwykłego świata książki, filmu, serialu czy gry. A nawet znalazło się wśród nich miejsce dla mangi i anime. Bywam na lokalnych eventach poświęconych fantastyce, z których możecie spodziewać się tutaj relacji.
  • Preferencje literackie: fantastyka, kryminał, thriller, horror, biografia muzyczna, literatura obyczajowa, manga/komiks.
  • Preferencje muzyczne: rock (hard rock, classic rock), heavy metal (thrash/black/death/doom/power/speed metal) oraz metal neoklasyczny. Po prostu kocham Megadeth!
  • Preferencje filmowe/serialowe: filmy i seriale oglądam "od święta", prędzej pokuszę się o krótkie anime. Prawdopodobnie wynika to z tego, że nikt nie chce oglądać ze mną horrorów - nie mam pojęcia dlaczego. Ale Breaking Bad to naprawdę dobry serial!
  • 30 września 2016

    Naśladowca



    Erica Spindler to amerykańska autorka powieści z gatunku thrillera romantycznego. Zadebiutowała w 1989 roku powieścią „Gry miłosne”, choć pisać z zamiarem wydania w przyszłości książki zaczęła w 1982 roku. Z twórczością pani Spindler spotykam się pierwszy raz. „Naśladowca” jest pierwszą częścią cyklu o detektyw Kitt Lundgren. Książka została napisana w 2006 roku, w Polsce swoją premierę miała rok później. Wydanie wznowiono w 2013 oraz w 2016 roku nakładem wydawnictwa HarperCollins Polska.
    Detektyw Kitt Lundgren dowiaduje się przypadkiem o zabójstwie dziesięcioletniej dziewczynki.
    Zbrodnia do złudzenia przypomina serię morderstw sprzed pięciu lat, nad którymi pracowała. W 2001 roku w niedużym miasteczku Rockford w stanie Illinois doszło do trzech zabójstw dziewczynek w podobnym wieku. Morderca dusił ofiary w czasie snu w ich własnych sypialniach, a później malował ich usta różową szminką. Detektyw Lundgren nie udało się jednak schwytać sprawcy, ponieważ ten nie pozostawiał żadnych śladów. Wszystko wskazuje na to, że Morderca Śpiących Aniołków powrócił, a Kitt za wszelką cenę chce poprowadzić śledztwo i doprowadzić mordercę przed sąd. Niestety dochodzenie trafia w ręce młodej i niezwykle ambitnej detektyw M. C. Riggio, jednak żądania sprawcy nie pozostawiają policji wyboru i Kitt zostaje włączona do śledztwa mimo wyraźnej niechęci Riggio. Przyłączenie detektyw Lundgren do tej sprawy okazuje się doskonałym posunięciem, gdyż bystre oko Kitt dostrzega niuanse, które różnią najnowszą zbrodnię od tych sprzed lat. Czy tym razem uda się jej ująć mordercę?
    Kitt Lundgren jest kobietą po przejściach. Gdy pięć lat wcześniej próbowała schwytać Mordercę Śpiących Aniołków, jej córka zmagała się białaczką limfatyczną. Niestety nie udało jej się wygrać z chorobą i dziewczynka zmarła. Detektyw po stracie jedynego dziecka załamała się, popadła w alkoholizm, a wszystko to doprowadziło do rozwodu z mężem. Z biegiem czasu kobieta zaczęła wychodzić na prostą, a kiedy dowiedziała się o powrocie seryjnego mordercy, znów zaangażowała się w działania policji. Autorka doskonale prześwietliła służbę detektywa kryminalnego, ukazując jej plusy i minusy. Jak nietrudno się domyślić, większy nacisk położyła na wady. Zawód Kitt nie należy ani do tych bezpiecznych, ani do tych, które charakteryzują się stałym wymiarem czasu pracy. Kobieta musi być w pełnej gotowości o każdej porze dnia i nocy. Czasem nie starcza jej czasu na odpoczynek, czy porządny posiłek. Trudności z ujęciem mordercy sprawiają, że Kitt przestaje wierzyć w swoje możliwości, popada w coraz większe zmęczenie i załamanie. Życie zawodowe wiedzie prym nad życiem prywatnym.
    „Naśladowca” jest napisany prostym językiem. Pierwsze strony wzbudziły moją niechęć do stylu autorki. Obawiałam się, że będzie to słaba pod względem językowym książka. Na szczęście moje wrażenie było mylne i czytanie powieści sprawiło mi wielką przyjemność. Akcja goni akcję, Erica Spindler stopniuje napięcie i potrafi zaskoczyć czytelnika. Świetnie zaplanowała intrygę, która czekała na rozwiązanie dopiero na ostatnich stronach. Autorka jest mistrzynią podrzucania fałszywych tropów. Byłam święcie przekonana, że książka jest przewidywalna i w połowie udało mi się rozwikłać zagadkę tajemniczych morderstw. Jak się później okazało, bardzo się myliłam. Finał mocno mnie zaskoczył.
    „Naśladowca” to powieść pełna realizmu, z wartką akcją i doskonale wykreowanymi bohaterami. Idealna lektura nie tylko dla miłośników kryminałów. Jeżeli szukacie wielowątkowej, rozbudowanej książki, którą czyta się bardzo szybko, powieść pani Spindler będzie doskonałym wyborem. Z pewnością sięgnę po więcej książek autorki, moje pierwsze spotkanie z jej twórczością uważam za udane. 


    Ocena: ✭✭✭✭✭✭✭✭

    Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu: 
    http://www.harpercollins.pl/
     


    46 komentarzy

    1. Lubię od czasu do czasu przeczytać książkę tej autorki. Na tę się nie zdecydowałam, sama nie wiem czemu. Fajnie, że autorce udało się Ciebie zaskoczyć;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mam nadzieję, że kolejne jej książki przypadną mi do gustu.

        Usuń
    2. Nigdy nie słyszałam o tejże Autorce, a książka ta zapowiada się ciekawie, a lubię kryminały i thrillery.
      Pozdrawiam,
      http://www.sekretny-trop.pl

      OdpowiedzUsuń
    3. Fajnie, że książka Cię zaskoczyła, i mimo że myślałaś, że nie będzie dobra...okazała się tak fascynująca :)

      OdpowiedzUsuń
    4. tym razem sięgnęłabym po tę książkę, sądzę, że mogłaby być dla mnie.
      zapraszam :) http://polecam-goodbook.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    5. Uwielbiam Ericę Spindler, choć wcale tak dużo książek jej czytałam. Ale to (znowu) tylko dlatego że zawsze znajdowało się coś innego do czytania... Okrutne, a powyższa książka zapowiada sie naprawdę świetnie...

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja czytałam tylko jedną, ale już jestem zachwycona.

        Usuń
    6. Hej! mimo,że nie przepadam za thrillerami, to thrillery romantyczne całkiem całkiem mi sie podobają. Ta ksiazka brzmi bardzo zachęcająco, wartka akcja, nieprzewidziane zakonczenie sprawy, prosty język.. jeśli ksiazka wpadnie mi w rece to na pewno przeczytam:) Szczerze powiedziawszy z autorka spotykam się pierwszy raz.
      Pozdrawiam!
      (recenzentka-ksiazek.blogspot.com)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Może kiedyś wpadnie w Twoje łapki.

        Usuń
    7. OO jak dla mnie całkiem niezła książka :D

      Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
    8. nie wiedziałam, że to wznowienie. myślałam, że premiera :D sięgnę jak najdzie mnie ochota na kryminał. pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń
    9. Coś zdecydowanie dla mnie, zapisuję sobie tytuł :) Lubię kryminały, nieprzewidywalność, dobrze uknutą intrygę i dużo akcji ;)

      OdpowiedzUsuń
    10. Czytałam. Bardzo miło wspominam tę książkę.

      OdpowiedzUsuń
    11. jak jest dużo akcji i się dzieje to chcę;D

      OdpowiedzUsuń
    12. Ciekawi mnie czy bym nie pogubiła się w tych wszystkich wątkach, ale akcja naprawdę mnie zaciekawiła. Do tego jeśli książkę naprawdę szybko się czyta, to jestem przekonana!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Tych wątków wcale nie ma tak dużo.

        Usuń
    13. uwielbiam takie książki! Chyba sie skusze na ten tytuł, gdy w koncu czas pozwoli.

      OdpowiedzUsuń
    14. Bardzo lubię książki tej autorki :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Koniecznie muszę przeczytać pozostałe.

        Usuń
    15. Szczerze mówiąc, to już tytuł podsuwa pewne domysły odnośnie fabuły.. Jednak skoro mówisz, że nie jest przewidywalna, to super. Może się skuszę. Nie jest przypadkiem łatwo się zagubić w tej wielowątkowości? Miałam tak przy czytaniu "Sprzedawcy broni" H.Lauriego (tak, dr House'a) ^^ niby fajnie napisany, akcja wartka, ale tak ją pożerałam że aż się pogubiłam :x

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie jest aż tak wielowątkowa. A sam tytuł owszem, podsuwa domysły, ale czy to prawidłowy trop? :>

        Usuń
    16. Ale mnie zachęciłaś. Takie coś przydałoby się na jesienne wieczory, zwłaszcza na złą pogodę - ahh idealnie! :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. W okolicach Halloween szczególnie :)

        Usuń
    17. Na plus zdecydowanie to, że zaskoczyła, ale na razie jakoś od kryminałów stronię. Może innym razem. ;)

      OdpowiedzUsuń
    18. Nie słyszałam o tej autorce, ale zaciekawiłaś mnie jej twóczością. Z chęcią sięgnę po "Naśladowcę" (no i jeszcze ta okładka!) :)
      szczerze-o-ksiazkach.blogspot.com

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Okładka jest naprawdę czarująca :)

        Usuń
    19. Jestem tuz przed lekturą, dlatego do Twojej recenzji wrócę, jak już się z książką zapoznam, nie chcę się niczym sugerować. Liczę, że będzie to udane spotkanie czytelnicze. :)

      OdpowiedzUsuń
    20. Aktualnie racze unikam kryminałów :D Ale może, może, jak wrócę... Choć kolejna bohaterka po przejściach wcale nie brzmi tak zachęcająco...

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. To chyba typowi bohaterowie kryminałów...

        Usuń
    21. Czy ta autorka nie napisała książki "Krwawe wino"? To był świetny kryminał i jeżeli to ta sama autorka to jak najbardziej chciałabym przeczytać polecaną przez Ciebie pozycję :)
      Dziękuję za odwiedziny u siebie i zapraszam ponownie na nowy post :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie mam pojęcia, to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością.

        Usuń
    22. Nie słyszałam o tej pisarce, a szkoda, bo z pewnością się polubimy.

      OdpowiedzUsuń
    23. Uwielbiam kryminały, a ten wydaje się fajny, taki, który przypadłby mi do gustu. Uwielbiam razem z bohaterami rozwiązywać skomplikowane sprawy i uwielbiam, kiedy finał mnie zaskakuje.
      Chociaż jeden minus - motyw, który jest w niemal większości kryminałów. Świetny detektyw z problemami w życiu osobistym. Norma. Nie uważam to za wielką wadę, po prostu jakoś zaczęło mnie to razić :)

      Pozdrawiam i serdecznie zapraszam do mnie na recenzję książki "Powietrze, którym oddycha" :)

      http://planeta-recenzji.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mnie też przeszkadzają problemy osobiste głównych bohaterów kryminałów, ale często są one związane z fabułą, więc da się to przeżyć.

        Usuń